Po pijaku dachował oplem

MYCZKÓW. Do szpitala trafił kierujący oplem vectrą mężczyzna, który wczoraj tuż przed godz. 18 spowodował kolizję drogową w Myczkowie.

44-letni mieszkaniec Grabownicy Starzeńskiej był pijany- w organizmie miał 1,57 promila alkoholu. Policjanci na miejscu kolizji zastali opla, który leżał na dachu w przydrożnym rowie. Kierowca samochodu był pijany, trudno było z nim porozmawiać. Dzięki naocznemu świadkowi zdarzenia, który wyciągnął pijanego mężczyznę z auta, policjanci ustalili przebieg zdarzenia.

Najprawdopodobniej kierujący oplem jechał w kierunku Polańczyka z nadmierną prędkością. Wyprzedził po drodze autobus i tuż po tym stracił panowanie nad pojazdem, dachując w rowie. To właśnie kierowca wyprzedzonego autobusu udzielił pierwszej pomocy.

ga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.