Po pijaku wiózł dzieci do szkoły

44-latek tłumaczył się, że wypił dzień wcześniej “jakieś piwko" i wydawało mu się, że bez problemu może wsiąść za kółko

TRZEŚŃ, pow. tarnobrzeski. Ta droga do szkoły mogła skończyć się tragicznie.

W poniedziałek rano, autobus wiozący dzieci do Szkoły Podstawowej w Trześni najpierw zaliczył kolizję z busem, a potem, okazało się, że kierujący nim 44-letni mężczyzna miał 0,84 promila alkoholu we krwi.
A wszystko zaczęło się od kolizji, w której uczestniczył autobus.

- Zgłoszenie o kolizji w Trześni, w której uczestniczył autobus i ford transit otrzymaliśmy o godz. 8.10 w poniedziałek – mówi Józef Czachurski z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu. – Kierowca autobusu był w niej poszkodowanym, ale zgodnie z przepisami policjanci sprawdzili także jego trzeźwość. Wynik nie pozostawiał wątpliwości. Mężczyzna miał 0,84 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

W chwili kolizji w autobusie przebywało pięcioro dzieci, którym nic się nie stało i w dalszą drogę do szkoły udały się pieszo.

Jak ustalili policjanci, kierowca prowadził autobus wynajęty przez Gminę Gorzyce w celu rozwożenia uczniów do szkół. Należał do prywatnego przewoźnika. W poniedziałek, zanim doszło do pechowej dla kierowcy, a szczęśliwej dla dzieci kolizji przejechał już wiele kilometrów.

mrok

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.