Po pożyczkę i poręczenie kredytu do Urzędu Marszałkowskiego?

– Unijne pieniądze wykorzystamy wielokrotnie. Będą one dostępne na korzystnych warunkach i pomogą wielu instytucjom czy firmom – obiecuje wicemarszałek Zygmunt Cholewiński. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Zarząd Województwa przyjął wstępny projekt Regionalnego Programu Operacyjnego.

Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, pożyczki i poręczenia kredytów – takie nowe możliwości wykorzystania środków unijnych przewiduje wstępny projekt Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014-2020. Na jego realizację Urząd Marszałkowski, według ostatniej propozycji Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, otrzyma 1,844 mld euro.

Zintegrowane Inwestycje Terytorialne obejmą miasta oraz sąsiadujące z nimi gminy, które zostały wskazane w Strategii Rozwoju Województwa jako tzw. bieguny wzrostu. Na tych obszarach gminy będą mogły realizować wspólnie projekty z zakresu transportu miejskiego, ochrony środowiska, energetyki, promocji dziedzictwa kulturowego, a także remonty, renowacje oraz działania prospołeczne (m.in. przeciwdziałanie ubóstwu, aktywizacja kobiet itp.). ZIT-y będzie opłacało się tworzyć, bo poza dodatkowym finansowaniem, otrzymają one również nowe kompetencje.

Szerzej niż w obecnej perspektywie mają być stosowane instrumenty wsparcia finansowego. – Będą oczywiście dotacje, ale będzie też można w ramach RPO otrzymać pożyczkę lub poręczenie kredytu – tłumaczy wicemarszałek Zygmunt Cholewiński. Dotychczas też istniała taka możliwość, ale w mniejszym zakresie i korzystali z niej głównie przedsiębiorcy. – Chodzi o to, żeby tych instrumentów zwrotnych było więcej, chociaż dotacji też będzie jeszcze więcej – mówi Marta Matczyńska, dyr. Departamentu Rozwoju Regionalnego w UM.

Co istotne, RPO na lata 2014-2020 będzie finansowany już nie tylko z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (około 75 proc. środków), ale także z podlegającego obecnie Wojewódzkiemu Urzędowi Pracy Europejskiego Funduszu Społecznego (około 25 proc.). – Pozwoli to łączyć tzw. „inwestycje twarde” z zakresu np. infrastruktury z interwencjami „miękkimi”, które dotyczą szerokiej sfery społecznej – mówi Matczyńska.

Arkadiusz Rogowski

do “Po pożyczkę i poręczenie kredytu do Urzędu Marszałkowskiego?”

  1. Rzeszowianka

    to nie marszałek będzie udzielał poręczenia, tylko instytucje prowadzące tzw. fundusze poręczeniowe, które uzyskają dodatkowe środki z RPO na realizację poręczeń (tak jak ma to miejsce obecnie). Poręczenie z reguły działa tak, że gdy kredytobiorca przestaje spłacać, to spłaca za niego fundusz poręczeniowy, ale potem będzie chciał na pewno te pieniądze odzyskać. Poręczenia to nie jest tylko domena dotacji, ale często stosowana forma zabezpieczania kredytów i pożyczek.

  2. ruskowsianin

    Pan Marszalek poswiadczy kredyt i co dalej ?
    Jezeli kredytobiorca zaprzestanie splacac kredyt kto bedzie placil ?
    Czy marszalek ze swojej prywatnej kieszeni czy my z podatkow ?
    Prosze o odpowiedz na to NAJWAZNIESZE i JEDYNE pytanie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.