Pobiegł dla synka by i on mógł biegać

Pan Damian nie wygrał Biegu Nadwiślańskiego, ale na mecie był oklaskiwany jak zwycięzca. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Biega i zbiera pieniądze na protezę dla synka. Uzbierał już jedną czwartą kwoty.

Damian Orzechowski, młody tata, który stanął na starcie tegorocznego Biegu Nadwiślańskiego poruszył serca wielu mieszkańców regionu. Sportowiec potrzebuje 40 tysięcy na protezę dla syna, zebrał już około 10 tysięcy.

Biegnie, żeby jego syn mógł biegać. Młody tata nie mogąc sfinansować zakupu protezy stopy dla swojego niespełna półtorarocznego synka, postanowił, że będzie zbierał pieniądze startując w biegach i maratonach. Promuje akcję i szuka sponsorów.

- Bartek urodził się bez lewej stopy z zespołem wad wrodzonych, wrodzoną wadą układu nerwowego. Chłopiec rozwija się jednak prawidłowo, chociaż istniało duże ryzyko,  że tak nie będzie – wyjaśnia pan Damian.

- Nasz syn jest niesamowitym dzieckiem. Obecnie ma 15 miesięcy, jest kochanym, uśmiechniętym i ciekawym świata urwisem, który nie może usiedzieć w miejscu. Uwielbia ruch. Myślę, że kiedyś będziemy biegać razem. Żeby tak się jednak stało potrzebna jest mu nowoczesna proteza, na którą już teraz zbieramy pieniądze. Koszt protezy docelowej to ok. 40 tys. zł. Bez ludzi dobrej woli, zebranie takiej kwoty będzie dla nas niezwykle trudne – przyznaje tata. – Wierzymy jednak, że uda się nam zapewnić naszemu dziecku możliwość normalnego funkcjonowania i dziękujemy za każde wsparcie.

Szczegóły akcji na www.naszmaraton.blogspot.com

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.