Pociąg z Rzeszowa do Krakowa jedzie 6 godzin! Pasażerowie pomstują. Kolej modernizuje…

Dłuższa jazda pociągów na trasie Rzeszów - Kraków, na to muszą się teraz nastawić podróżni PKP… Fot. Wit Hadło

Dłuższa jazda pociągów na trasie Rzeszów – Kraków, na to muszą się teraz nastawić podróżni PKP… Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Tak wolno jak teraz pociągi na trasie Rzeszów-Kraków nie jeździły jeszcze nigdy.

30 kilometrów na godzinę, to średnia prędkość, z jaką pociągi pokonują trasę między stolicami Małopolski i Podkarpacia. Nic dziwnego, że podróż trwa godzinami. Pasażerowie rezygnują z podróży, przewoźnicy tracą, a sytuacja nie zmieni się do końca przyszłego roku z powodu prac modernizacyjnych.

- To coś potwornego, podróż z Rzeszowa do Krakowa to istna męka. Jedziemy, a raczej wleczemy się, stajemy, czekamy, znowu wleczemy się kawałek i tak w kółko. A godziny lecą – denerwuje się pani Wioletta z Rzeszowa, która studiuje w Krakowie.

- Pociągów jeździ mało, te które jeżdżą wloką się koszmarnie i brakuje połączeń, szczególnie w godzinach wieczornych. Dla przykładu, z Rzeszowa do Krakowa ostatni bezpośredni pociąg w dni robocze odjeżdża o 19.05. Później można jechać o 20.15 z dwiema przesiadkami, ale w Krakowie jesteśmy dopiero o 4.41 rano!

Obecna sytuacja martwi również przewoźników. Na dwóch trzecich trasy Rzeszów -Kraków, czyli na ok. 100 km pociągi mogą poruszać się tylko po jednym torze. – W związku z tym wydłużone są czasy jazdy pociągów, które stoją na stacjach nawet po kilkanaście minut, czekając, by przejechać mógł inny skład. Nie ukrywam, że tracimy na tej sytuacji, bo i podróżni rezygnują z podróży, wydłuża się czas pracy maszynistów i konduktorów, którym trzeba płacić – mówi Krzysztof Pawlak z Podkarpackiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

Skąd taka sytuacja?
Okazuje się, że powodem tak trudnej sytuacji przewozowej są prace modernizacyjne prowadzone przy czynnym ruchu kolejowym. – Prace modernizacyjne prowadzone są na 8 szlakach i kilku stacjach – wyjaśnia Mieczysław Borowiec, dyrektor Zakładu Linii kolejowych w Rzeszowie. – Inwestycja jest konieczna, gdyż dzięki niej większość szlaków będzie przebudowanych na odcinki dwutorowe. Trudna sytuacja, którą mamy obecnie, będzie ulegać stopniowej poprawie co trzy miesiące, a do końca 2014 roku większość szlaków będzie już przebudowana.

- Co jednak do tego czasu? – dopytujemy. – No cóż… Był pomysł, by w ogóle zamknąć linię kolejową i otworzyć ją dopiero za 3 lata, jednak nie nadaje się on do realizacji. Mamy podpisane umowy handlowe z Ukrainą, Niemcami i Słowacją, groziłyby za to kary finansowe – dodaje Borowiec.

Katarzyna Szczyrek

do “Pociąg z Rzeszowa do Krakowa jedzie 6 godzin! Pasażerowie pomstują. Kolej modernizuje…”

  1. ROMAN

    nie rozumiem wszyscy podenerwowani – a co mieli mówić w XVIII wieku jak musieli jechać dyliżansem w kiepskich warunkach/ po kiepskich drogach gdzie czaili się rozbójnicy- gdzie w 1706 roku trasa [ Warszawa- Drezno] to 136 godzin podróży-

  2. greg

    no fakt, to istny koszmar. Ale za to za 2-3 lata bedziemy jechac 160 km/h m.in. pociagiem Pendolino. Wiadomo kolej w tej chwili traci pasazerów na trasie KRA-RZ a zyskują przewozy autokarowe (polski bus, marcel itp). Dobrze ze robia remont tej trasy bo za kilka lat bez modernizacji to by sie rozsypała (sam widzialem odlatujace sruby przed remontem). Bedzie szybko i bezpiecznie.
    Tylko niech zmodernizuja uklad peronowo-szynowy wraz z przejsciem podziemnym na stacji Rzeszów Glówny – plany sa na 2015rok.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.