Pod koniec castingów rzucał monetą

Michał Wiśniewski poprowadzi jedną z drużyn nowego programu telewizyjnej Dwójki “Bitwa na głosy”.

PAP: – Jakich ludzi wybrałeś do swojego zespołu?

Michał Wiśniewski: – Chciałem, by to były osobowości z odrobiną pokory. Oni mają pracować w zespole, a nie robić indywidualne kariery. Udało mi się skompletować świetny zespół.

PAP: – Dużo wzruszeń towarzyszyło castingom?

M.W.: – Zawsze tak jest, bo się po prostu cieszysz ze szczęścia innego człowieka. Poza tym miałem tak świetnych ludzi, że ciężko było mi wybrać. Pod koniec, kiedy zostało mi tylko jedno miejsce, a miałem dwie świetne dziewczyny do wyboru, musiałem rzucać monetą…

PAP: – Czym ten program jest dla ciebie?

M.W.: – Dobrą zabawą. Przez wszystkie edycje “Tańca z gwiazdami” odmawiałem udziału i podobnie było z innymi programami. A w tym uczestniczę z prostego powodu: nie ma tu jury. Nikt nie będzie pokazywał karteczki z punktami facetowi, który sprzedał 12 mln płyt. Loża ekspertów jest tak fantastycznie dobrana, że nie będzie tu miejsca na złośliwości. Grażyna Szapołowska jest w Polsce megagwiazdą, Alicja Węgorzewska stała na największych scenach operowych, a Wojtek Jagielski jest szefem muzycznym jednej z największych rozgłośni radiowych. Nawet jeżeli mieliby mi powiedzieć coś złośliwego, to i tak bym się obronił.

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.