POD NASZYM PATRONATEM: Gienek Loska zagrał w Rzeszowie. ZDJĘCIA

Fot. Paulina Dudczak

RZESZÓW. Zanim znalazł się w popularnym programie, występował na ulicach Krakowa, Wrocławia, Warszawy.

Wczoraj mogliśmy usłyszeć Gienka Loskę z zespołem na terenie miasteczka akademickiego przy ul. Cichej. Plenerową imprezę zorganizował Samorząd Studentów Uniwersytetu Rzeszowskiego z okazji 10 – lecia swojej uczelni.

-Skąd Gienek Loska ma takie zgrabne nogi?- Nogi? Są lekko iksowate. Nie są takie piękne, ale gdybym założył legginsy to by dopiero było(śmiech).

- Może warto przerobić się trochę na Szpaka?- Nie, Misiek ma swoją jazdę. Ja mam swoją.

- Czy wygrana w pierwszej edycji X- Factor zmieniła coś w Twoim życiu?- Oczywiście. Chociażby to, że siedzimy tutaj i „wpieprzamy” kurczaka z sosem pikantnym. Całkiem pozytywnie.

- Co zrobisz z pieniędzmi wygranymi w programie? 100 tys. zł. to dużo?- Za dużo żeby przejeść, ale za mało, żeby zainwestować. To nie jest 100 tysięcy, a na rękę tylko 80. Zapewne dofinansuję jakiś Cyganów, bo we Wrocławiu mieszkam właśnie w cygańskiej dzielnicy.

- W Rzeszowie słyszeli o Tobie zanim wybuchła „Loskomania”. Zagrałeś tu dwa razy przed udziałem w X- Factor. Jak to wspominasz?- Na Podkarpaciu i w Rzeszowie bardzo przyjemnie się gra. Grywamy w Mielcu, Tarnobrzegu, Nowej Dębie czy Przemyślu. Tu ludzie nie odliczają taktów, ale dobrze się bawią.

-Jaka będzie nowa płyta?- Nikt tego jeszcze nie wie. Raczej nie będzie na niej coverów, może jeden- białoruskorosyjski. Na nowej płycie będziemy mogli usłyszeć cały skład Gienek Loska Band. W nagranie zaangażuje się też Makar (Andrzej Makarewicz, z którym Loska w latach 90- tych założył na Białorusi zespół Seven B. – przyp. red.). Nasze drogi rozeszły się w 2003 roku, ale chcemy razem współpracować.

Dziękuję za rozmowę.

ZOBACZ ZDJĘCIA!

Rozmawiała Paulina Dudczak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.