Podatek rolny idzie w górę

Za podwyżką podatku rolnego ręki nie podniósł m.in. Krzysztof Wilk (pierwszy z prawej), szef klubu radnych “Razem dla Rozwoju Gminy”. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Rada Miejska podzielona w sprawie “przykręcania śruby” rolnikom.  

Od nowego roku rolnicy z gminy Kolbuszowa zapłacą wyższy podatek rolny. Nowa stawka wynosić będzie 52 zł/q. Dla statystycznej rodziny oznacza to wzrost o 18 zł w skali roku. Jednak nie wszyscy radni zgodzili się na to. Wielu z nich chciało utrzymać dotychczasową stawkę 45 zł/q. Koniec końców podwyżki jednak zostały “pchnięte”.

Na terenie gminy jest ok. 8 tys. płatników podatku rolnego. Opodatkowanych jest 6289 ha gruntów (gleba I-IV klasy). Rocznie do kasy gminy z tego tytułu wpływa ok. 650 tys. zł. Stanisław Zuber, skarbnik gminy na sesji akcentował, że rządowa stawka podatku rolnego wynosi aż 75 zł i 86 gr./q. – My ją obniżamy aż o ponad 23 zł – przekonywał Zuber.

Tymczasem okazało się, że Komisja Finansów na wniosek radnego Bronisława Wiktora zawnioskowała za dotychczasową stawką, czyli 45 zł/q. Na tapecie Rady Miejskiej stanęła jednak podwyżka. – W ościennych gminach podatek ten kształtuje się między 50-52 zł/q. A więc nowa stawka pozwoli nam, abyśmy zrównali się z sąsiadami – przekonywał rajców Marek Opaliński, szef Rady Miejskiej. Wtórował mu burmistrz Jan Zuba.

- Ponad połowa gruntów rolnych jest zwolniona z podatku. Poza tym właściciele ziemi mogą ubiegać się o dotację unijną, niezależnie od tego, czy uprawiają ziemię, czy tylko koszą łąki. Dodatkowo my dla nich obniżamy ministerialną stawkę prawie o 1/3 – wyliczał Zuba. Jego argumentacja trafiła do radnych, którzy ostatecznie zagłosowali za podwyżką podatku.

Paweł Galek

do “Podatek rolny idzie w górę”

  1. Ambroży

    Cóż w tej Polsce może zadziwić podatnika – mnie nie tyle dziwią kolejne podatki ładowane przez władzę bez przejrzystego celu i zasad , co urzędniczyny które go nakładają.
    Wczoraj o mało nie przewróciłem się z wrażenia , choć mocno staję na nogach po fakcie gdy dotarła do mnie wiadomość z POparanej partii stawiającej na fotel marszałka województwa śląskiego niejakiego pana MIROSŁAWA S e k u ł ę (obecnie po cichu pełniącego fuchę v-ce ministra finansów). Ten specjalista od przesłuchań komisyjnych od pustych krzeseł po nieskutecznej próbie obdarowania go funkcja prezydenta Zabrza (przeszkodziły wybory ind.) cichcem znajduje miejsce v-ce min. finansów. Takiej kompromitacji specjalisty od afery hazardowej i jej wynagradzania nie wstydzi się nikt z Rządu – a POwinien !!
    Czy w tej sytuacji jest sens wydawania i podnoszenia podatków dla utrzymywania takich klakierów partyjnych ?. czy papiery obecnie spadającego marszałka woj śląskiego za nieudacznictwo w organizacji lokalnych kolei nic tych ludzi nie nauczyło??

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.