Podkarpacie jednorodne narodowościowo

PODKARPACIE. Związek Ukraińców w Polsce krytykuje wyniki spisu powszechnego.

Z przeprowadzonego w ubiegłym roku Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań wynika, że nasze województwo jest jednorodne pod względem narodowościowym.
Główny Urząd Statystyczny w Rzeszowie opublikował na swojej stronie internetowej raport z wyników spisu powszechnego w naszym województwie. Jak czytamy w raporcie, w przeprowadzonym spisie ludności w 2011 r. po raz pierwszy “umożliwiono mieszkańcom Polski wyrażanie złożonych tożsamości narodowo-etnicznych poprzez zadanie osobom spisywanym dwóch pytań o przynależność narodowo-etniczną”.

Wyłącznie polską narodowość zadeklarowała zdecydowana większość mieszkańców woj. podkarpackiego – 2 mln 46 tys. obywateli, czyli 96, 2 proc. Dwie tożsamości – polską i niepolską – zadeklarowało 7 tys. osób (0,32 proc.). Do wyłącznie niepolskiej tożsamości przyznały się 4 tys. osób. (0,20 proc.). W tej drugiej kategorii dominowali Ukraińcy – 3 tys.

“Na podstawie wstępnych wyników uzyskanych z badania spisowego można stwierdzić, że wśród mieszkańców województwa podkarpackiego dominowała ludność o jednorodnej polskiej tożsamości narodowej ,obejmująca 2046 tys. osób, co stanowi 96,2 proc. ogółu ludności” – czytamy w raporcie GUS.

Niejasne zasady
Związek Ukraińców w Polsce uważa, że wyniki spisu nie odzwierciedlają w 100 procentach struktury narodowościowej kraju. – To nie był spis powszechny, bo objął tylko część obywateli – mówi prezes Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma. – Mamy wiele uwag co do przygotowań do spisu i jego metodologii. Zbyt wiele osób nie rozumiało zasad tego spisu. Rezultatów nie mogła też przynieść własna akcja informacyjna i działalność wolontariuszy w środowiskach mniejszości, gdyż nie otrzymywali oni należnego wsparcia ze strony np. publicznych mediów, tylko część urzędów rozumiało wagę kwestii etnicznych w trakcie NSP 2011. Na deklaracje narodowościowe obywateli Polski wpływ mają również  represje z okresu PRL i stereotypy funkcjonujące w społeczeństwie oraz doświadczenie z ostatnich lat, gdy wielu polityków wypowiada się mało pochlebnie o mniejszościach – mówi prezes Tyma.

Coraz więcej  mniejszości
O komentarz poprosiliśmy też socjologa z Uniwersytetu Rzeszowskiego, dr Agatę Kotowską, która specjalizuje się w tematyce mniejszości narodowych. Zwraca ona uwagę, że według danych spisu powszechnego z 2002 r. liczba Ukraińców w Polsce wynosiła niespełna 31 tys., podczas gdy w 2011 r. do narodowości tej przyznało się już 49 tys. osób. Stanowiło to drugi znaczący wzrost liczby deklaracji po tzw. mniejszości śląskiej (w 2002 r. deklarowało ją nieco ponad 173 tys. osób, w 2011 r. – 817 tys.).

- Trudno ustalić, na ile wzrost liczby osób utożsamiających się z tymi mniejszościami był konsekwencją zwiększenia otwartości w ujawnianiu swojej identyfikacji narodowej czy etnicznej, na ile zaś wzrostu świadomości czy ewentualnych zmian w przygotowaniu i realizacji badań na ten temat – mówi socjolog.

- Większa liczba deklaracji, zwłaszcza w odniesieniu do mniejszości ukraińskiej, pozwoliłaby na silniejszą legitymizację wysuwanych przez nią postulatów – dodaje dr Kotowska. Mniejszości ukraińskiej, która żyje w rozproszeniu i małych skupiskach, zależy na własnych listach wyborczych do Sejmu. – Mogło to spowodować mobilizację mniej licznych, ale prężnych środowisk – konkluduje socjolog z UR.

***
Prezes ZUwP mówi, że wyniki spisu powszechnego są mało miarodajne, natomiast  socjolog stwierdza, że spis pokazuje zjawisko wzrastającej liczby mniejszości narodowych w Polsce. Coś tu zgrzyta.

Piotr Samolewicz

do “Podkarpacie jednorodne narodowościowo”

  1. Alex

    AK —- widac odrazu twoj poziom wiedzy.

  2. ak

    Na szczęście banderowcy to wymierające skupisko ludzi !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.