Podkarpacie ministrami stoi

Mieczysław Kasprzak

PODKARPACIE. Jeszcze nigdy nasz region nie miał tylu przedstawicieli w rządzie

Sześć osób wywodzących się z Podkarpacia zajmuje ważne stanowiska w administracji rządowej. Nominację na wiceministra gospodarki otrzymuje właśnie poseł Mieczysław Kasprzak. Nigdy jeszcze w okresie 20 lat po przemianach ustrojowych nasz region nie miał tylu swych przedstawicieli na szczytach władzy. W jaki sposób przekłada się to na interes Podkarpacia?

Dwóch wiceministrów z Podkarpacia pracuje w Ministerstwie Skarbu Państwa: szef podkarpackich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego Jan Bury oraz kojarzony z Platformą Obywatelską Zdzisław Gawlik, niegdyś szef rzeszowskiej delegatury MSP. Wiceministrem sprawiedliwości jest Piotr Kluz pochodzący z Jarosławia, mieszkający w Rzeszowie. W randze ministrów są faktycznie zastępca Głównego Inspektora Pracy Marian Liwo (mieszkaniec Rzeszowa) oraz Główny Inspektor Farmaceutyczny Zofia Ulz (wcześniej była wojewódzkim inspektorem). Teraz do Warszawy przenosi się na rządową posadę jarosławski poseł Mieczysław Kasprzak (PSL), który będzie wiceministrem gospodarki. W ten sposób aż sześć osób z naszego regionu pełni już ważne funkcje w administracji rządowej.

- To bardzo dobra rzecz dla Podkarpacia, że mamy tak silną reprezentację w rządzie. Znam praktycznie wszystkie te osoby i wiem, że mają ogromne doświadczenie i przygotowanie do sprawowania swych funkcji – mówi Aleksander Bentkowski, były parlamentarzysta Polskiego Stronnictwa Ludowego, minister sprawiedliwości w pierwszym niekomunistycznym rządzie Tadeusza Mazowieckiego.

Prawie wszyscy „podkarpaccy ministrowie” to osoby związane z Polski Stronnictwem Ludowym. O ich pracy rządowej dobrze mówią nawet ich polityczni przeciwnicy. Dzięki Janowi Buremu, jednemu z najważniejszych polityków PSL funkcjonuje w Rzeszowie oddział Polskiej Grupy Energetycznej. Piotr Kluz walczy o powiększenie apelacji rzeszowskiej o sądy w Sandomierzu i Janowie Lubelskim.

- Oczywiście funkcja ministerialna nie może być postrzegana tylko w kategoriach interesów regionalnych, ale na pewno Podkarpacie już wiele zyskało i zapewne jeszcze zyska dzięki tak silnej reprezentacji w rządzie. Nawet na tak wysokim stanowisku ciągle myśli się o swoim regionie – dodaje Paweł Kowal, eurodeputowany pochodzący z Rzeszowa, były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PiS.

Szymon Jakubowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.