Podkarpacie znowu na cenzurowanym?

Od minionego poniedziałku nasze województwo jest jedynym, w którym rządzi prawica. Jeszcze kilka miesięcy temu Prawo i Sprawiedliwość, mimo wygranych wyborów do Sejmiku w 2010 roku, mogło o tym tylko pomarzyć, ale efekty zamieszania wokół Mirosława Karapyty okazały się piorunujące. 

Samego bohatera całej afery w końcu z najważniejszej samorządowej funkcji odwołano, zaś za sprawą radnych Jana Burka i Lucjana Kuźniara upadła cała platformersko-ludowo-eseldowska koalicja. Motywy ich „zdrady” najczęściej tłumaczy się przekupstwem stołkami wicemarszałków, jakie szybko otrzymali w nowym Zarządzie i trudno zaprzeczyć, by nie miało to dużego znaczenia. Ale czy tylko „stołki” zadecydowały? Burek był w ostatnich miesiącach jednym z najaktywniejszych radnych (bronił m.in. likwidowanych kolegiów nauczycielskich) i nierzadko kłócił się ze swoimi kolegami z PO, będąc swoistą jednoosobową opozycją w rządzącej koalicji. Kuźniar z kolei okazał się przysłowiową cichą wodą, która brzegi (koalicji) rwie.

Dzisiaj mamy więc w Sejmiku koalicję zbudowaną wokół PiS, co już się niektórym nie podoba i naprawdę nietrudno odgadnąć komu. Jedna z największych telewizji przez prawie cały wtorek cytowała na żółtym pasku słowa posła Jana Burego o „politycznej prostytucji” na Podkarpaciu, co miało chyba na celu próbę przekonania całej Polski, że powrót PiS do władzy w naszym województwie jest efektem jakiejś niecnej gry, a nie następstwem poważnej afery. Czy to oznacza, że po medialnym wykończeniu Karapyty, następną ofiarą będzie marszałek z PiS-u? Na pewno ulubieńcem mediów nie będzie, ale jeszcze ważniejsze będzie to, jak Ortyl będzie traktowany w Warszawie przez rząd Tuska. Czy dojdzie do powtórki z 2008 roku, kiedy to Ministerstwo Rozwoju Regionalnego wycięło z listy projektów dofinansowywanych z Unii wiele ważnych dla naszego regionu inwestycji, w tym wszystkie tzw. środowiskowe? Wówczas pretekstem do uderzenia był m.in. „brak odpowiednich konsultacji społecznych”. Czy dzisiaj też znajdą się podobne „powody”, by dowalić PiS-owskiemu Podkarpaciu?

Arkadiusz Rogowski

do “Podkarpacie znowu na cenzurowanym?”

  1. ola

    no to mamy przewalone, rządzi PiS, a środki na lata 2014-2020 z UE będą dzielone przez Warszawę…

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.