Podkulski i miasto przespali przejazd przez tory?

W tym miejscu miał powstać nowy przejazd przez tory. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Nie będzie połączenia z ul. Króla Augusta. Na wydanie zgody na budowę było już za późno.

Budowa nowego przejazdu przez tory w kierunku ul. Króla Augusta nie dość, że była częścią umowy pomiędzy miastem, a inwestorem Ryszardem Podkulskim oraz jednym z warunków pozwolenia na użytkowanie budynku City Center, to była wpisana do planu zagospodarowania uchwalonego przez radnych. Inwestor wprawdzie wystąpił o pozwolenie na jego budowę, lecz za późno, bo Polskie Linie Kolejowe podpisały wcześniej umowę na modernizację linii kolejowej do Jasła.

O sprawie pisaliśmy we wtorkowym wydaniu Super Nowości (24 kwietnia 2012 r). Najpierw o budowę przejazdu zapytaliśmy Macieja Chłodnickiego, rzecznika prasowego prezydenta Tadeusza Ferenca, który zaskoczony naszym pytaniem twierdził uparcie, że prace maja ruszyć lada dzień.

Postanowiliśmy jednak zaczerpnąć informacji u źródła i skontaktowaliśmy się Robertem Podkulskim, marketing managerem firmy Star Europa. Okazało się, że pomimo zapewnień Macieja Chłodnickiego, żadnego przejazdu przez tory nie będzie. Dlaczego? Bowiem na budowę nie zgodziły się Polskie Linie Kolejowe.

Chociaż spółka projektowa Arkadis działająca na zlecenie Ryszarda Podkulskiego wystąpiła z pismem do Zakładu Linii Kolejowych w Rzeszowie o wyrażenie zgody na rozpoczęcie prac projektowych i udzielenie wytycznych w stosunku do warunków technicznych przejazdu, to uzyskanie zgody nie było możliwe. – Pismem z dnia 11 kwietnia 2011r., działający w imieniu PKP Polskie Linie Kolejowe SA dyrektor poinformował, iż nie wyraża zgody na budowę nowego przejazdu kolejowego oraz na zmianę kategorii przejazdu na linii 106 Rzeszów-Jasło – mówi Robert Podkulski.

Wniosek wpłynął zbyt późno
O to, co było powodem odmowy zapytaliśmy więc bezpośrednio na kolei. Okazuje się, że wina nie leży tak jak można by przypuszczać po stronie Polskich Linii Kolejowych. – Zgoda na budowę przejazdu wydana była początkowo firmie działającej na zlecenie Semako (poprzedniego inwestora galerii – przyp. red) jeszcze w lipcu 2005 r. Warunkiem była jednak likwidacja przejazdu w ciągu ul. Chłopickiego i budowa przejścia dla pieszych. Chodziło o zbyt duże zagęszczenie przejazdów w tym obszarze – wyjaśnia Marek Małacha, zastępca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych PKP PLK w Rzeszowie. – Pozwolenie miało dwuletnią ważność. Od tego jednak czasu temat ucichł.

Ponowny wniosek o wydanie warunków technicznych i uzgodnienie lokalizacji nowego przejazdu wpłynął znów w marcu 2011 r. Z wnioskiem tym razem wystąpiła firma Arkadis działająca z pełnomocnictwa Ryszarda Podkulskiego. W  kwietniu 2011 r. udzieliliśmy odpowiedzi odmownej, gdyż wcześniej została podpisana już umowa na modernizację linii kolejowej nr 106, czyli prace finansowane z Regionalnego Programu Operacyjnego woj. podkarpackiego, czyli funduszy unijnych, które planowane były na lata 2011-2013. Było już po prostu za późno. W międzyczasie wyremontowany został tor z Rzeszowa do Staroniwy oraz zmodernizowany przejazd na ul. Chłopickiego.

***
- W podpisanej umowie pomiędzy miastem, a Ryszardem Podkulskim jest punkt mówiący o tym, że wszystkie inwestycje drogowe, które sfinansować ma Podkulski muszą być realizowane równolegle z budową centrum. To właśnie od ich zakończenia uzależnione jest wydanie inwestorowi pozwolenia na użytkowanie budynku – mówił w 2010 r. Maciej Chłodnicki.  Tak miasto miało zabezpieczyć swoje interesy pozwalając na budowę kompleksu. Ale dlaczego ani Ryszard Podkulski ani miasto nie zadbali w porę o dogadanie się z koleją? Przecież zarówno prezydent Tadeusz Ferenc jak i inwestor powinni interesować się sprawami związanymi z budową. Tym bardziej, że o budowie przejazdu mówiło się od lat. Była wpisana nawet do planu zagospodarowania uchwalonego przez radnych. Teraz mieszkańcy skazani będą na korki, gdyż wybudowanie przejazdu znacznie ułatwiło by wyjazd z Galerii np. w kierunku Baranówki.

Katarzyna Szczyrek

do “Podkulski i miasto przespali przejazd przez tory?”

  1. Osiwiałem ze stresu

    Prosta sprawa. Nie ma przejazdu przez tory = nie ma zgody na otwarcie.

  2. Stefan

    Nie będzie też przebicia di ul. Jabłońskiego. Zdziwko, przecież to było wiadomo od początku. Teraz miasto na własny koszt zrobi wszystkie dojazdy i wyjazdy z galerii.

  3. Rzeszowianka

    no tak Podkulski się nie spieszył i teraz może powiedzieć „no co ja mogę, jak PKP się nie zgadza”, a poza tym obok wiadukt, kilkaset metrów w prawo jeden przejazd, kilkadziesiąt metrów w lewo drugi przejazd, to ten kolejny widać dla PKP to już za dużo się zrobiło.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.