Podstawówki dyskryminują chłopców

Wyniki badań wskazują na to, że chłopcy i dziewczęta, aby osiągnąć te same wyniki powinny być uczone w inny sposób, czyżby oznaczało to koniec szkół koedukacyjnych? Fot. B. Myśliwiec

PODKARPACIE. Szokujący raport dotyczący edukacji kilkuletnich chłopców i dziewczynek w polskich szkołach

Instytut Badań Edukacyjnych sprawdził umiejętności w pisaniu, czytaniu i liczeniu u pięciu tysięcy polskich sześcio- i siedmiolatków. Wyniki badań nie pozostawiają wątpliwości, że dziewczynki posiadają dużo większą wiedzę i umiejętności niż chłopcy. Wina tego stanu rzeczy nie zależy jednak wg badaczy od predyspozycji intelektualnych, ale niedostosowanym do płci modelu kształcenia.

Badanie IBN polegało na rozwiązaniu testów, które dzieciom dostarczono na tabletach. Na ich podstawie oceniono postępy w czytaniu, pisaniu i liczeniu. Wynik tych badań, jak podaje Gazeta Prawna był jednoznaczny – dziewczynki zdecydowanie biją na głowę chłopców w każdej z kategorii. Czym tłumaczą badacze taką różnicę?

Według specjalistów, na pierwszym etapie nauczania polska szkoła jest po prostu niedostosowana do chłopców. Ewidentnie preferuje dziewczynki, które łatwiej uczą się na pamięć regułek i definicji i aby przyswoić wiedzę, nie potrzebują wchłaniać ją w sposób doświadczalny tak jak to wolą robić chłopcy.

– Chłopcy mają potrzebę poznawania wszystkiego na własnej skórze. Dziewczynki są za to nastawione na nawiązywanie relacji, nauka jest dla nich wartością dodaną. Tymczasem w szkołach publicznych nie ma miejsca na doświadczenia, a bazuje się na przekazywaniu wiedzy jako pewnej formuły do wkucia – komentuje pedagog.

Co może niektórych dziwić, dziewczynki lepiej wypadły od chłopców także w testach matematycznych, co oznacza, że mają one w sobie potencjał ścisły, ale często nie jest on przez rodziców i nauczycieli odnajdywany, bo dziewczynki chętniej wychowuje się jako humanistki.

Wyniki pilotażowego programu pokazują także różnicę w wynikach dzieci z dużych i małych miast. Przy 100-punktowej średniej uzyskały wynik poniżej 96 pkt. A jeżeli chodzi o samo czytanie, znalazły się aż 10 pkt. za dziećmi z dużych miast.

Za 3,5 miesiąca do szkół pójdzie 291,8 tys. siedmiolatków, dołączą to nich także 6-latki.

10 tys. spośród tych wszystkich dzieci, a także spośród dzieci w zerówkach, objętych zostanie badaniem Testu Umiejętności na Starcie Szkolnym. Dzieci będą rozwiązywały testy na tabletach.

Małgorzata Rokoszewska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.