Podwójny morderca uniknie dożywocia?

Na 47-letnim Piotrze M. ciąży wyrok dożywotniego więzienia. To, czy wyrok zostanie podtrzymany lub uchylony okaże się 25 października. Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. W czwartek zapadnie wyrok w sprawie głośnego podwójnego zabójstwa Marcina D. z Rzeszowa i Bogdana K. z Iwonicza, do którego doszło w Wernejówce k. Rymanowa.

Na wokandę Rzeszowskiego Sądu Apelacyjnego trafiła wczoraj ponownie sprawa głośnego podwójnego zabójstwa Marcina D. z Rzeszowa i Bogdana K. z Iwonicza, do którego doszło w Wernejówce k. Rymanowa. Obrońca oskarżonego o ten czyn 47-letniego Piotra M. złożył odwołanie od czerwcowego wyroku krośnieńskiego Sądu Okręgowego, który skazał go na karę dożywotniego więzienia. To, czy wyrok zostanie podtrzymany lub uchylony, okaże się w czwartek.

Przypomnijmy. Do tragedii doszło 15 października 2008 r. Marcin D. z Rzeszowa pracował dorywczo w należącej do M. stadninie koni. Tam też poznał mieszkającą w gospodarstwie oskarżonego Zuzannę M., z którą nawiązał bliższe relacje. Gdy oboje postanowili odejść ze stadniny, mężczyzna jako zapłatę za swoją pracę miał otrzymać od M. konia. Po jego odbiór Marcin udał się wraz ze swoim kolegą, Bogdanem K. z Iwonicza. M czekał już na nich nieopodal swojego domu. Zanim zastrzelił mężczyzn, nakazał Marcinowi napisanie listu do Zuzanny z informacją, że wyjeżdża i nie chce z nią już dłużej być, po czym dwukrotnie strzelił do niego w plecy.

Bogdan otrzymał jeden strzał. Kule trafiły ofiary w serca. M zapakował zwłoki w worki, wywiózł do lasu i zakopał. Auto Marcina porzucił w rejonie Przemyśla.

Winny zabójstwa
Proces Piotra M. ruszył w 2009 r. W styczniu 2010 r. Sąd Okręgowy w Krośnie uznał go winnym podwójnego zabójstwa z premedytacją i skazał na dożywocie. Motywem zbrodni miała być zazdrość o kobietę, Bogdan zginął bo pojawił się w złym miejscu i o złym czasie, był świadkiem zabójstwa Marcina. Wyrok uchylił jednak Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który doszukał się tzw. błędów proceduralnych i uznał, że nie wszystkie kwestie dotyczące tej sprawy zostały dostatecznie wyjaśnione. Sprawa trafiła więc na powrót do krośnieńskiego S.O , gdzie w czerwcu b.r  M. ponownie otrzymał najwyższy wymiar kary.

Wczoraj sprawą ponownie zajął się rzeszowski Sąd Apelacyjny, gdyż obrońca Piotra M. złożył apelację od wyroku domagając się jego uchylenia i skierowania sprawy do ponownego rozpatrzenia. –  W czasie trwania procesu nie wyjaśniono dostatecznie stanu psychicznego M. Opinie biegłych odnośnie niepoczytalności nie zostały dobrze zweryfikowane, a mogą one wpłynąć na wysokość kary – mówi obrońca adw. Ryszard Rodkiewicz. – Sprawa jest niezwykle skomplikowane nie wiemy w którym miejscu padły strzały, nie wiemy, czy było tak jak zeznawał klient nie było świadków. Dopóki sąd nie ustali stanu faktycznego, nie może być wyroku skazującego – dodaje obrońca adw. Eugeniusz Pelczar. Adwokaci przypomnieli także, że M w przeszłości miał wypadek, którego konsekwencją była trepanacja czaszki. Ich zdaniem mogło to wpłynąć na zachowanie mężczyzny.

Innego zdania jest prokurator i oskarżyciele posiłkowi, czyli rodziny ofiar, którzy chcą, by wyrok został utrzymany.

Katarzyna Szczyrek

do “Podwójny morderca uniknie dożywocia?”

  1. klemensia

    Żyjemy w państwie absurdu, przykłady: Katarzyna W. za zabójstwo dziecka i wykiwanie służb dostała zawiasy, a „pływaki” z narodowego za wejście na murawę i rozbawienie 60 tys. osób kare jak za nie wiadomo jaki czyn. Teraz to!!! unikniecie dożywocia!!! Morał tej bajki jest bardzo krótki: lepiej jest zabić!!!

  2. modus

    No tak, następny morderca będzie „niepoczytalny” czyli tak naprawdę bezkarny. Gdyby konkurenta obił i w wyniku tego ten zmarł to jeszcze jakoś dałoby się zrozumieć (bo zadrosny o kochankę). Ale on zwyczajnie strzelił w plecy i to dwóm osobom. Zwyczajny zwyrodnialec i morderca. Do roboty w kamieniołomach dożywotnio i to o suchym chlebie i wodzie tylko 2 razy dziennie.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.