Podwyżek ceny wody i odbioru ścieków nie będzie

W sprawie pozostawienia cen dostawy wody i odbioru ścieków na dotychczasowym poziomie mieleccy radni byli jednomyślni. Fot. Autor
W sprawie pozostawienia cen dostawy wody i odbioru ścieków na dotychczasowym poziomie mieleccy radni byli jednomyślni. Fot. Autor

MIELEC. Opozycja pyta: – Co stoi za taką decyzją, troska o mielczan czy wybory?

Nie było roku, żeby radni – na wniosek prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Marka Bąbały (59 l.) – nie serwowali mielczanom podwyżek (nierzadko szokujących) cen dostawy wody i odbioru ścieków. Tym razem jednak było inaczej: opłaty w 2014 r. pozostaną na niezmienionym poziomie. Opozycja chwali, ale i pyta: czy ta decyzja nie ma związku z wyborami, które odbędą się w przyszłym roku?

W 2014 r., jak dotychczas, cena metra sześciennego wody wyniesie 3,51 zł, a odbioru ścieków 5,25 zł. Opłata abonamentowa, czyli należność za odczyt i rozliczenie (przeważnie 6 razy w roku) kosztować będzie 4,18 zł, w przypadku ścieków – 4,9 zł (wszystko ceny brutto).

Dogłębna analiza wydatków w 2014 roku
Marek Bąbała (59 l.), prezes MPGK, tłumaczył radnym, że wniosek o pozostawienie opłat na dotychczasowym poziomie poparty był szczegółowymi analizami. – W przyszłym roku możemy określić zysk naszej spółki na poziomie 1 proc., a także zmniejszyć koszty remontów. Poza tym odsetki od zaciągniętej pożyczki w 2014 r. będą zdecydowanie niższe. W 2012 r. była to kwota prawie 300 tys. zł, teraz 40 tys. zł. Posiadamy również wiedzę, jakie są założenia inflacyjne na przyszły rok – argumentował swoją propozycję.

Mieleccy radni z radością przyjęli wniosek o niepodnoszenie opłat. – Zawsze miałam jakieś uwagi do tych opłat – mówiła radna Barbara Gadomska (69 l.). – Ale dziś, będąc, jak sądzę, wyrazicielką wszystkich odbiorców wody w Mielcu, cieszę się, że te ceny pozostaną na dotychczasowym poziomie. Chciałabym, aby taką dogłębną analizę przeprowadzała nie tylko MPGK, ale również inne miejskie spółki, a także spółdzielnie mieszkaniowe – apelowała.

Czerwone światełko w podświadomości
Aleksander Kopeć (65 l.), wiceszef Rady Miejskiej i jeden z liderów opozycji w braku podwyżek zasugerował drugie dno. – W podświadomości zapala mi się czerwone światełko, które mówi, że to ostatnie uchwały dotyczące cen wody i odprowadzenia ścieków przed rokiem wyborczym. Obawiam się, żeby to nie zostało tak odczytane przez mieszkańców.

Janusz Chodorowski (69 l.) uspakajał: 0 Niech Rada Miejska nie popada w zachwyt, bo w przyszłym roku, tuż przed wyborami, znów będzie musiała zmierzyć się z tym tematem – oświadczył. – Dzisiejsza decyzja nie skutkuje elementami propagandowymi na przyszły rok, bo tych stawek nie da się utrzymywać na niezmierzonym poziomie. Dzisiejsze uchwały są przyjemne, ale w przyszłym roku dyskusja o tym już nie będzie taka gładka – dodał.

Paweł Galek

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments