Podziurawiona droga na Podwisłoczu

Fot. Wojciech Piątkowski

RZESZÓW. Urzędnicy zapłacą kierowcom za uszkodzone zawieszenia w autach?

Kierowcy dojeżdżający do Urzędu Skarbowego przy ul. Podwisłocze od strony alei Powstańców Warszawy od czwartku muszą jeździć bardzo ostrożnie żeby nie wpaść… w kilka  dziur w jezdni. Otworów w drodze jest sporo, bo aż osiem i to zlokalizowanych jedna   przy drugiej. Od ich wykonania przez drogowców upłynęło pięć dni, ale dotąd nie zostały zalane asfaltem.

Do naszej redakcji (dziury są zresztą tuż pod  redakcją Super Nowości) zatelefonował Czytelnik, który jechał wieczorem swoim samochodem i powiedział, że gdy było ciemno, to wjechał w dziurę , bo była słabo widoczna.

W tej sprawie chcieliśmy uzyskać wyjaśnienia u źródła – w Miejskim Zarządzie Dróg. Jednak, mimo kilkakrotnych prób, nie udało nam się połączyć telefonicznie z Piotrem Magdoniem, dyrektorem MZD w Rzeszowie. Udało nam się jedynie ustalić, że ważniejsze było dla niego spotkanie w ratuszu z prezydentem. A co tam kierowcy, którzy mogą uszkodzić zawieszenie w swoich samochodach? Jeżeli drogowcy byliby odpowiedzialni, to tego samego dnia, gdy zerwali asfalt w kilku miejscach, powinni wylać nowy. Ten brak odpowiedzialności może się skończyć źle dla właścicieli aut. Ale urzędników z Miejskiego Zarządu Dróg nic to nie obchodzi. Chyba, że sami urwaliby w swoim samochodzie zawieszenie.

Mariusz Andres

do “Podziurawiona droga na Podwisłoczu”

  1. Kasprzak

    Dziury by ły zrobione w dniu kiedy była ulewa, przed dwa kolejne dni padało i dziury wypełnione były wodą… fakt jest taki że można było je załatać w poniedziałek, niestety ale KTOŚ o tym zapomniał.

  2. Michał

    A już miałem do Was pisać w tej sprawie, bo mnie od czwartku szlag trafia! Ale widzę, że zalali już te dziury. Ja nie rozumiem, jak można walnąć tyle dziur na jedynej drodze wjazdowej do osiedla od strony Urzędu i zostawić sobie na parę dni! Co za imbecyle !

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.