Pogłębiają się problemy z budową autostrady

Takie widoki na budowie autostrady na Podkarpaciu oglądać będziemy jeszcze długo… Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Budowa A4 z coraz większymi trudnościami.

Kolejne firmy budujące autostradę na Podkarpaciu wpadają w tarapaty. Opóźnienia są już tak wielkie, że ukończenie A4 przed 2014 rokiem wydaje się niemożliwe. Na większości odcinków roboty stoją lub postępy są tylko nieznaczne.

W ciągu ostatnich miesięcy zerwano kontrakty na budowę dwóch odcinków o łącznej długości 40 kilometrów. Wykonawcy dwóch kolejnych mają trudności finansowe. Na czterech odcinkach o łącznej długości prawie 110 km prace w zasadzie stoją.

Od wiosny Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zerwała umowy z firmą Radko budującą zachodni odcinek autostradowej obwodnicy Rzeszowa oraz z Hydrobudową budującą odcinek z Tarnowa do Dębicy. W obydwu przypadkach powodem były zarówno opóźnienia w budowie jak i trudności finansowe firm.

Problemy finansowe i brak płatności dla podwykonawców pojawiły się na kolejnych dwóch odcinkach. Jak dowiedzieliśmy się w GDDKiA zatory płatnicze ma grecka firma J&P Avax budująca odcinek z Radymna do Korczowej. Kłopoty z pieniędzmi ma też Polimex – Mostostal, wykonawca odcinka Rzeszów – Jarosław. Firma ma otrzymać państwowe wsparcie dla firm zagrożonych upadłością. Agencja Rozwoju Przemysłu udzieli firmie 160 mln zł pożyczki pomostowej Tymczasem zaawansowanie odcinka budowanego przez Polimex – Mostostal osiągnęło zaledwie 41 procent, chociaż upłynął pierwotny termin prac. Grecy z kolei wykonali 54 procent zakresu robót.

Na obydwu odcinkach mamy do czynienia ze słabą mobilizacją wykonawców wynikającą z trudności finansowych. Prace stoją lub postępują w ślimaczym tempie. W związku z tym okres sprzyjającej wiosennej i letniej pogody nie został wykorzystany do nadrobienia opóźnień. Jeśli firmy wyjdą z tarapatów, to i tak nie zakończą budowy w tym roku.  Natomiast na dwóch odcinkach, gdzie zerwano umowy (Radko i Hydrobudowa) nic się nie dzieje. Zanim zostaną wyłonieni nowi wykonawcy i zaczną oni budowę upłyną miesiące. W każdym razie nie ma szans na ukończenie odcinków przed końcem 2013 roku.

Jedynie Mostostal zakończył już budowę wschodniej części autostradowej obwodnicy Rzeszowa, a Budimeks zbliża się do zakończenia swoich dwóch odcinków, Dębica – Rzeszów oraz Jarosław-  Radymno, co ma nastąpić jesienią tego roku.

Podsumowując – z 6 firm budujących autostradę na Podkarpaciu, dwie zostały wyproszone z placu budowy, dwie są w finansowych tarapatach, jedna zakończyła już robotę, a jedna ma to zrobić jesienią tego roku.

***

Sytuacja na A4 chyba już dawno wymknęła się spod kontroli. Myślę, że dziś już nikt nie potrafi powiedzieć kiedy autostrada będzie gotowa, a niektórzy zaczynają wątpić czy w ogóle to nastąpi. Osobiście nie wierzę, że całą A4 pojedziemy przed  2014 rokiem, aczkolwiek kibicuję.

Artur Getler

do “Pogłębiają się problemy z budową autostrady”

  1. Sławomir

    Powodem wszelkich nieszczęść w branży budowlanej jest ustawa o Zamówieniach Publicznych, która dopuszcza możliwość wyboru najniższej oferty.
    Ludzie nieodpowiedzialni zarządzający ogromnymi przedsiębiorstwami aby wygrać przetarg zastosowali zerowe bądź ujemne marże licząc, że w trakcie pracy coś się pokombinuje np. z robotami dodatkowymi.
    Bardzo często się zdarza, że wielcy zarządcy są laikami w branży budowlanej.
    W Polsce nigdy wcześniej tak ogromne projekty nie były realizowane, brakuje więc specjalistów, także polski przemysł nie jest przystosowany do podźwignięcia ciężaru budowy autostrad.
    Aby sytuacja zmieniła się należy zwalczyć nowotwór branży budowlanej, czyli kryterium najniższej ceny.
    Na dzień dzisiejszy mamy do czynienia z patologią, sytuacją w której Generalny Wykonawca wygrywa przetarg po cenach nierealnych, angażuje do pracy zdeterminowanych podwykonawców, którzy przychodzą bo nie mają innej pracy i liczą na cud.
    Firmy świadczące usługi związane z nadzorowaniem pracy aby ograniczyć koszty zatrudniają Inspektorów Nadzoru w wieku emerytalnym, gdzie tak naprawdę społeczeństwo zyskuje tylko pieczątkę z uprawnieniami budowlanymi, dlatego mamy do czynienia z ,,olśniewającą’’ jakością budowanych dróg.
    Niech politycy zmienią w trybie ekspresowym Ustawę o Zamówieniach Publicznych, jeśli tego nie zrobią nieuczciwi gracze zniszczą polską branżę budowlaną do końca.
    Polski obywatel jest zbyt ubogi aby ponosić konsekwencje nieudolności polityków.

  2. Szczepan Brzęczyszczykiewicz

    No jak zamiast rządzić, gra się w tym kraju w piłkę, to efekty są takie jakie są.
    Ale Orliki wybudowano.

  3. bob

    Rzad wzial pozyczki na budowe drog – splacal bedzie caly narod placac podatki. Fizycznie robot wykonano
    za 50% pozyczki – drugie 50% rozkradl lancuch ” biznesmenow ” ; gen. wykonawca , wykonawca , podwykonawca … W koncu panstwowe pieniadze , a wiec – niczyje.
    Dzieki temu ci bardziej ” robotni ” Polacy maja 500 mld zlotych ” oszczednosci ‚”w bankach

  4. ROMAN

    ten przykład z drogami dobitnie pokazuje fundamantalną zasadę – czyli – do odpowiedniej roboty musi być odpowiedni człowiek – czyli fachowiec z danej dziedziny – jak go akurat nie mam – to puszczam tkzw, wici – zgłaszają się zainteresowani – robię selekcję – sprawdzam – co zrobili- jak i gdzie – zaciągam opinię tych u których robili – wybieram właściwego – potem realizuję – tak postępuje z każdym tematem – a u nas co ? – ano matolstwo któremu się wydaje że coś wie i papra wszystko od 1945 roku i dla tego mamy co mamy- gonimy innych a oni odskakują na lata świetlne do przodu.- i u nich robota jest zrobiona raz i dobrze – a u nas dziadostwo cały czas – i to jest ta różnica którą widać gołym okiem a nie przez kolorowe okulary – które mają niektórzy na nosie -

  5. Szczepan Brzęczyszczykiewicz

    Przecież konsorcja, które zgłosiły się do przetargów musiały udokumentować swoją pozycję!
    I co?
    Dokumentacja fałszywa?
    Mamy 9 służb specjalnych i szefowi żadnej z nich nie wpadło do głowy, aby sprawdzić dokumentację przetargową?
    No to ja wygrywam przetarg na budowę wszystkich autostrad w Polsce, a potem podpisuję umowy z podwykonawcami, którzy też chcą zarobić, ale ostatecznie im za wykonane prace nie placę, bo upadam. Kapitału nie mam i nigdy nie miałem, to podwykonawcy powinni mieć.
    Ale, żebym mógł wygrać przetarg, to muszę być ,,swój,,
    Co to znaczy?
    A różnie, ale w każdym wypadku flota decyduje o tym, kto zarobi i się z kim podzieli.
    To jest FORSA!

  6. Marika

    A co na to Minister Nowak? To on przecież odpowiada za budowę autostrad. Nie widać, nie słychać.
    W czasach Gierka to zaraz by pokazano Gierka i innych oficieli w gumiakach i kaskach chodzących po budowie. Przynajmniej jakieś zainteresowanie wykazywali. A teraz?
    A teraz – widać gołym okiem jak gospodarka POlska rozłazi się w rękach i sypie jak stare próchno.

  7. Moher

    Donek ratuj !!!

  8. ROMAN

    co to znaczy – trudności finansowe firm ? to co – to jak to te firmy robiły analizę kosztów i w oparciu o co przystępowały do przetargu – to co nie umieli sobie policzyć ile co kosztuje i dołożyć 10 % na niewiadome – a teraz co znowu czekaj tatka latka – kiedy w końcu będzie ta autostrada – chyba że wybrano takich marnych wykonawców aby tą robotę spitolili – prawdy nigdy się nie dowiemy – a teraz wszystko rozpaprane i znowu będziemy czekać – a koszty rosną codziennie – ale zarządzanie po byku.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.