Pogoda pomaga rolnikom

– Mogę zapewnić, że na razie nie ma żadnych zagrożeń dla rolnictwa i sadownictwa – tłumaczy Stanisław Bartman (58 l.), rolnik i jednocześnie prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Ogromne opady śniegu i brak wiosny pomagają roślinom. Będą prawdopodobnie duże zbiory, a więc tańsze warzywa i owoce.

Opady śniegu i niesprzyjająca pogoda doprowadzą do astronomicznych cen warzyw i owoców na wiosnę? Nic z tych rzeczy. Rolnicy twierdzą, że aura panująca nad Podkarpaciem paradoksalnie… dobrze wpływa na owoce i warzywa. Tak więc ich ceny nie powinny być wysokie, o ile nie przyjdzie tęgi mróz.

- Byłem właśnie na spotkaniu z rolnikami z całej Polski i nie tylko na Podkarpaciu, ale także w całym kraju nie ma na razie żadnych kłopotów w rolnictwie i sadownictwie – tłumaczy Stanisław Bartman (58 l.), prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej.

Prezes wręcz twierdzi, że ostatnie śnieżyce spowodowały opóźnienie wegetacji roślin i dzięki temu nie są one zagrożone. – Gorzej byłoby, gdyby nagle przyszło duże ocieplenie, a następnie pojawiłyby się temperatury ujemne – dodaje.

Stanisława Bartmana martwią jednak zapowiadane prognozy pogody. Meteorolodzy przewidują pod koniec miesiąca w ciągu dnia mrozy dochodzące do -15 stopni Celsjusza. – Jeżeli temperatura spadnie poniżej tej zapowiadanej, to będzie bardzo źle – wyjaśnia szef PIR.

Jest dobrze, ale tak naprawdę jaka będzie cena warzyw i owoców okaże się dopiero w połowie kwietnia. Jeżeli jednak utrzyma się pogoda na tym poziomie co teraz, to będziemy mogli cieszyć się dużymi zbiorami np. truskawek, a to z kolei wpłynie na to, że ich cena nie będzie astronomiczna.

Grzegorz Anton

do “Pogoda pomaga rolnikom”

  1. P.K

    Ceny owoców w 2012 r były bardzo niskie poniżej opłacalności. Doszło do zmowy cenowej w Polskich zakładach przetwórczych. Rolnicy przez kilka dni oddawali owoce, rabarbar nie znając cenny. A gdy ją poznali to było już za późno, bo za taką cenę nie sprzedawaliby plonów.

    Co robi prezes Bartman, aby takich patologii w przyszłości nie było ? NIC !
    Komu służy Podkarpacka Izba Rolnicza ? Członkom PSL ? Czy jej istnienie jest potrzebne, bo w chwili obecnej jest ciężarem dla podatników.

    Polski rolnik zatrudniający obcokrajowca spoza UE, może stracić dopłaty. I tak sie stanie, jesli dotyczy to małych gospodarstw. natomiast polityka rolna jest ukierunkowana, aby małe gospodarstwa rodzinne upadły, na korzyść dużych .
    Przykład: na duże plantacje malin, rabarbaru przywozi sie pracowników autobusami (duży % to Ukraińcy), przez taką politykę rolną Polacy muszą z kolei wyjeżdżać i pracować w Niemczech , Anglii itp

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.