Pójść za ciosem

Grzegorz Walasek jeszcze w ubiegłym sezonie bronił barw Polonii Bydgoszcz. Teraz jest najskuteczniejszym zawodnikiem PGE Marmy Rzeszów. Fot. Wit Hadło

ENEA EKSTRALIGA. Beniaminek z Bydgoszczy kolejnym rywalem PGE Marmy Rzeszów

Po ubiegłotygodniowym, pierwszym w tym sezonie zwycięstwie nad Unibaksem Toruń, żużlowcy PGE Marmy Rzeszów chcą w najbliższą niedzielę pójść za ciosem i w starciu z bydgoską Polonią zgarnąć komplet punktów. – Na własnym torze musimy wygrywać – przekonuje trener Dariusz Śledź.

- Im będzie więcej meczów, tym ja i chłopaki będziemy popełniać mniej błędów – mówi lider rzeszowskiej drużyny, Grzegorz Walasek, który jeszcze w tamtym sezonie bronił barw Polonii. – Podchodzę do tego meczu, jak do każdego innego. Teraz jeżdżę dla Rzeszowa i chcę dla tego zespołu zdobyć jak najwięcej punktów. Siłą Polonii jest wyrównany skład i to jest jej największym atutem – przekonuje Walasek.

Trener Dariusz Śledź w awizowanym seniorskim składzie dokonał jednej zmiany w porównaniu do ostatniego spotkania: Fina Timo Lahti zastąpi Maciej Kuciapa. – Maciek na torze w Rzeszowie potrafi wygrywać i tak naprawdę bardzo go potrzebujemy. Mam nadzieję, że do niedzieli uda mu się uporać z kłopotami sprzętowymi. Polonia to też nie jest łatwy rywal. Myślę jednak, że z moich zawodników po wygranej z Toruniem zejdzie nieco ciśnienie- mówi trener PGE Marmy, Dariusz Śledź. W niedzielę w składzie rzeszowskiej drużyny zabraknie także “gościa” w osobie Damiana Adamczaka. Zastąpi go Damian Michalski. – Orzeł Łódź ma w niedzielę mecz, dlatego też nie możemy posiłkować się Damianem. Myślę jednak, że w dalszej części sezonu będziemy jeszcze korzystać z jego usług – kończy Śledź.

Debiut Morrisa?
W niedzielnym meczu w ekipie z Bydgoszczy być może zadebiutuje 18-letni Australijczyk Nick Morris, który miałby zastąpić słabo w tym sezonie spisującego się Artiema Lagutę. “Kangur” będzie miał okazję udowodnić swoją wyższość nad Rosjaninem podczas piątkowego treningu punktowanego. – Będziemy dokładnie widzieli różnicę poziomów między zawodnikami. Szczególnie dobrze będzie można to zmierzyć podczas piątkowego treningu punktowanego. Jak na dłoni będzie widać formę, koncentrację i mobilizację – mówi na łamach Gazety Wyborczej Bydgoszcz trener Robert Sawina. Goście mają również problem z obsadą pozycji juniorów. Po ostatnim upadku, nie w pełni sił jest bowiem Mikołaj Curyło, którego w Rzeszowie prawdopodobnie zabraknie.

W innych meczach: Toruń – Tarnów (17 – TVP Sport), Gorzów – Leszno (19.30 – TVP Sport), Częstochowa – Wrocław, Gdańsk – Z. Góra.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.