Pójść za ciosem

Czy resoviacy pójdą za ciosem i po zwycięstwie nad ekipą z Niecieczy w sobotę sprawią kolejną niespodziankę? Fot. Wit Hadło

Apklan Resovia w sobotę zmierzy się z czwartym w tabeli GKS-em Tychy. Celem minimum zespołu prowadzonego przez Artura Derbina jest gra w barażach o ekstraklasę. Zespół trenera Radosława Mroczkowskiego po zwycięstwie w poprzedniej kolejce nad liderem z Niecieczy w dobrych nastrojach przystępuje do sobotniej konfrontacji i liczy na sprawienie kolejnej niespodzianki.

– Zwycięstwo z Termaliką to już historia i każdy sobie je już zapisał pamiętniku czy gdzieś tam w głowie – mówi Maksymilian Hebel, pomocnik Apklan Resovii w rozmowie z rzecznikiem prasowym klubu z Wyspiańskiego 22, Pawłem Bukałą. – Patrzymy w przyszłość i koncentrujemy się na GKS-ie Tychy. To bardzo ciężki przeciwnik ale jak widać miejsce w tabeli nie ma za dużego znaczenia. Kto by tu do nas nie przyjechał to będzie się mierzył z mega mocną drużyną z charakterem. Mamy swoje boisko, swój klimat i na pewno jeszcze zaskoczymy – zapowiada Hebel i podkreśla, że apetyt na punkty stale rośnie. – Trenujemy bardzo ciężko i nie ma tak, że po tej ostatnie wygranej coś sobie trochę odpuściliśmy, bo jest jeszcze ciężej. Na pewno też budujemy sobie jakąś renomę, że Resovia to nie jest drużyna, która się będzie bronić przed spadkiem. W tych ostatnich meczach pokazaliśmy, że jesteśmy po to żeby walczyć o coś więcej. Na pewno też lepiej się będzie z takimi drużynami z góry nam grało bo oni przyjeżdżają po punkty, ale my robimy swoje i z każdej sytuacji wyciągamy maksa na boisku – zapowiada Hebel. Jego zespół w rundzie jesiennej przegrał w Tychach 1-2. – Nie ma co wracać do tamtego spotkania, bo w obu zespołach wiele się zmieniło. Teraz gramy u siebie na Wyspiańskiego 22, gdzie murawa wiadomo jaka jest. Nie będzie to piękny mecz ale my na to nie patrzymy tylko na wynik końcowy, który dla nas jest najważniejszy. Nie jesteśmy jakiś tam chłopcami tylko drużyną z jajami i będziemy o każdy centymetr na boisku walczyć – zapowiada Hebel. Sobotni rywal resoviaków na wyjeździe (bilans 3-4-2)nie jest już tak skuteczny jak na własnym stadionie, gdzie bilans ma 7-3-2. Rundę wiosenną tyszanie rozpoczęli od dwóch wygranych, a w kolejnym meczu przegrali w Nowym Sączy z Sandecją, a w poprzedniej kolejce bezbramkowo zremisowali u siebie z GKS-em Bełchatów. W tym roku GKS obchodzi 50 lecie i wszystkim w Tychach marzy się okazały prezent na ten jubileusz w postaci zwycięstwa.

APKLAN RESOVIA – GKS Tychy,
sobota, godz. 15
rm

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments