Pół miliarda próbowano wyłudzić na cudze nazwisko

PODKARPACIE. W naszym województwie codziennie ktoś próbuje wziąć w banku kredyt na cudzy dowód osobisty

Jeżeli zgubiłeś dowód osobisty, paszport, prawo jazdy lub inny dokument tożsamości, to jak najszybciej zgłoś jego utratę w swoim banku. Gdy wiesz, że dokument ci skradziono, zawiadom też o tym policję. Dopiero potem skontaktuj się z instytucją, która wydała dokument (gmina, starostwo, biuro paszportowe) i złóż wniosek o nowy. Ważny jest czas. Jeżeli zwlekasz zastrzeżeniem w banku utraconego dokumentu, ktoś może wziąć kredyt na twoje nazwisko.

Aż 458 mln zł próbowano w ubiegłym roku wyłudzić w polskich bankach posługując się cudzym dowodem osobistym. Tylko w czwartym kwartale, od października do grudnia, wykryto na Podkarpaciu 72 próby posłużenia się zastrzeżonymi dokumentami. Średnio w naszym województwie każdego dnia ktoś próbował wziąć kredyt na cudze nazwisko.

Podkarpacie w ogólnopolskiej statystyce jest w dolnej, czyli bezpiecznej, części tabeli. Ludzie w południowo-wschodniej Polsce nie są specjalnie bogaci i rzadko biorą wielomilionowe kredyty. Stąd i oszuści próbują wyłudzać stosunków niskie kwoty. Średnia kwota wyłudzanego kredytu na Podkarpaciu wynosiła w IV kwartale 2010 r 28 256 zł, przy średniej ogólnopolskiej 38 323 zł. Na czele tej tabeli jest województwo świętokrzyskie. Tam średnia kwota wyłudzanego kredytu wynosi 69 472 zł. Największy kredyt, aż 25 mln zł, próbowano wyłudzić w listopadzie ubiegłego roku w Wielkopolsce.

Wszystkie próby oszustwa zostały wykryte dzięki bazie dokumentów zastrzeżonych i dzięki temu, że właściciele utraconych dokumentów w porę zgłosili to w banku. Banki i inne instytucje nie ujawniają, ile prób wyłudzeń się powiodło, bo dokumenty, którymi posłużyli się oszuści nie były zastrzeżone.

- Śmiało można powiedzieć, że takich zdarzeń jest znacznie więcej, niż oficjalnie odnotowanych w statystykach – twierdzi Grzegorz Kondek ze Związku Banków Polskich.

Nie tylko kredyty

Oszuści posługują się skradzionymi dokumentami nie tylko w bankach. Na cudzy dowód można wynająć pokój w hotelu, wypożyczyć samochód, kupić towar na raty, a nawet założyć fikcyjną firmę w celu dalszych oszustw. Policja każdego roku ujawnia kilkadziesiąt tysięcy takich przestępstw.

By nie zostać wplątanym w taką aferę i później długo składać wyjaśnienia na policji, trzeba przede wszystkim pilnować swoich dokumentów przed złodziejami. W razie utraty dowodu, paszportu czy prawa jazdy, trzeba zastrzec dokument w banku. Zgłoszenie na policji faktu kradzieży nie wystarczy. Policja nie przekazuje bowiem informacji do bazy dokumentów zastrzeżonych. Robią to tylko banki.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.