Polacy nadal chcą emigrować

Polacy nie rezygnują z emigracji. Fot. Wit Hadlo

Polacy nie rezygnują z emigracji. Fot. Wit Hadlo

KRAJ. Według danych GUS, poza granicami naszego kraju przebywało w 2016 roku ponad 2,5 mln osób.

Malejące bezrobocie, wyższa płaca minimalna, ani lepsze warunki pracy nie zatrzymują Polaków w kraju. Nadal prawie 12 proc. myśli o podjęciu pracy za granicą – wynika z danych raportu „Migracje Zarobkowe Polaków”. Głównym powodem jest wyższe wynagrodzenie, które potrafi być nawet 3 razy wyższe niż w kraju. Najpopularniejszym kierunkiem wyjazdów zarobkowych są dziś Niemcy, Holandia oraz Wielka Brytania.

Według danych GUS, poza granicami naszego kraju przebywało w 2016 roku ponad 2,5 mln osób. Z kolei z ostatniego raportu „Migracje Zarobkowe Polaków” Work Service wynika, że wciąż 11,8 proc. Polaków rozważa zagraniczny wyjazd zarobkowy. Na Podkarpaciu – 17 proc. Prawie jedna czwarta myśli o przeprowadzce na stałe. – To kwestia tzw. łatwości życia. Polacy mają w swoich rodzinach krewnych, którzy wyemigrowali wcześniej, mimo różnych przeciwieństw losu utrzymali się w innych krajach, nie mają trudności związanych z codziennym życiem, jakie są w Polsce. To ośmiela kolejne osoby z najbliższego kręgu do tego, żeby podjąć wysiłek zerwania ze swoim życiem, spakowania się i wybrania zupełnie innego kraju – mówi dr Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum Adama Smitha. Faktycznie, raport pokazuje, że ponad połowa badanych którzy rozważają emigrację, to osoby planujące wyjazd po raz pierwszy w swoim życiu. 27 proc. z nich chce dołączyć do bliskich lub znajomych, którzy już osiedlili się w obcym państwie. Na drugim miejscu znajduje się samodzielne poszukiwanie pracy (19,4 proc.) poza granicami Polski, a dalej korzystanie z agencji zatrudnienia (19,3 proc.).

Nadal przeszło 8 na 10 Polaków planujących emigrację zarobkową, decyduje się na ten krok ze względu na wysokość zarobków. Wynagrodzenia m.in. u zachodnich sąsiadów, choćby na poziomie stawek minimalnych potrafią być nawet 3-krotnie wyższe niż w Polsce. Drugim decydującym czynnikiem jest wyższy standard życia – ważny dla 36 proc. respondentów. Co ciekawe, na trzecim miejscu uplasowały się czynniki socjalne, wskazywane przez prawie 29 proc. Polaków. – Polacy odrzucają rodzinę, po to tylko, żeby ułożyć sobie życie w lepszych warunkach, gdzie może jeszcze nie oni, ale ich dzieci, będąc obywatelami innego kraju, będą miały inną perspektywę – zaznacza dr Sadowski.

Czy przestaną myśleć o życiu w obcym państwie i wracać do ojczyzny? – Jeżeli nic się nie zmieni po stronie rządu, to nie. To, że jest wypowiadanych wiele słów o tym, jak to rząd kocha przedsiębiorców, to nijak się ma do praktyki urzędów. Jeżeli nie zmieni się aktywność administracji wobec ludzi, którzy chcą coś zrobić, to będą to tylko kolejne powody do tego, żeby Polacy chcieli wyjeżdżać – zauważa ekonomista.

Wioletta Kruk

do “Polacy nadal chcą emigrować”

  1. emigrant na stale

    Moja corka ktora wyemigrowala z nami z Polski jako 10 letnie dziecko i obecnie jako samodzielna finansowo osoba dorosla pojechala na wakacje do Polski z zona. Tutaj na emigracji gdzie mieszkamy skonczyla uniwersytet i pracuje jako nauczycielka Szkoly Sredniej. Podczas ostatniej wizyty w kraju w ubieglym roku z zona zadzwonila do mnie do domu w Australii i tak doslownie powiedziala. CYTUJE :
    Tatusiensku nawet nie wiesz jak bardzo cie kocham !!
    A ja na to :
    A co sie tam stalo z wami ? Juz sie niepokoilem ze cos stalo sie zlego.
    A ona na to :
    Nawet nie zgadniesz dlaczego Cie kocham !! Wiesz za co? ZA TO ZES MNIE Z TAD ZABRAL !!!
    My tu z mama na wakacjach to plywamy se jak paczki w masle, ale pracowac tutaj i zyc TO SIE NIE DA !!!
    Caluje cie i dziekuje ci wlasnie za to !!

    • Maruda

      Wiesiek
      Musisz zdecydowac gdzie wyjechales, bo pare tygodni temu pisales, ze do UK.
      A tak naprawde z Przemysla przyslowiowych czterech liter nie wystawiles.
      Widac na emeryturze masz duzo czasu na wymyslanie bzdurnych historyjek, ktore sie kupy nie trzymaja.
      Nie czaruj, BO CZAR nie dziala.

  2. lolek

    Nie chcą ale muszą bo po co podnosić stawki skoro Polaków można wywalić a sprowadzić i osiedlić upadlińców i innych dziwolągów .Jak nie będziemy głosować na partie narodowe za parę lat będzie łapka w nocniku .

  3. Zygelbojm

    jeśli masz możliwość, wyjeżdżaj
    W Polsce jeszcze przez wiele dzisięcioleci będzie gorzej niż w Niemczech, Holandii, USA czy nawet nieszczęsnej Kanadzie czy Australii. Na 250 ostatnich lat ponad 230 lat Polacy żyli w niewoli. Syndrom niewolniczy wypracowany w blisko 8 pokoleniach, co najmniej drugie tyle (pod waunkiem, że Polska będzie krajem w pełni suwerennym a nie pilnowanym przez obce służby) będziemy się z tego syndromu oczyszczać!

    Ten syndrom, to chamstwo i arogancja, kastowość, kliki, korpupcja, brak poszanowania prawa od góry po sam dół, traktowanie własnego domu (państwa) jako szaletu publicznego przez dużą część społeczeństwa, przyzwolenie na cwaniactwo… imitacje sądów, służb, biurokracja, marny system edukacji… itd

    Jeśli masz na tyle wolną głowę, że nie blokuje cię brak poczucia własnej wartości, jeśli wierzysz w siebie, to wyjeżdżaj! Daj szansę sobie i swoim potomkom. Nie będzie ci łatwo, ale nic do dobre nie przychodzi łatwo… twoje dzieci i wnuki będą ci wdzięczne, po pierwszym wyjeździe do ojczyzny przodków, kiedy to dostrzegą różnice w życiu między macierzą przodków a ich obecnymi krajami zamieszkania.

  4. Paweł

    Ta stek bzdur. według danych Work Servis liczba ludzi którzy deklaruja emigracje znacząco spadla!Wiec po co te kłamstwa.
    W moim otoczeniu już prawie niema takiego co chciałby wyjeżdżać.

  5. janko

    Jak można wyjeżdżać z kraju, przecież w TVP mówią że gospodarka tak pędzi jak szalona, wszyscy zadowoleni. Jak zaczną oglądać TVP to przestaną wyjeżdżać.

  6. panW

    No, szkoda. Porządny prezydent miasta coś by z tym zrobił. Sprowadził jakiś inwestorów, którzy otworzyliby fabryki, miejsca pracy. Za Tadka więcej zakładów padło, niż powstało. Razem z innymi urzędasami zatrudnia stażystów za marne grosze, inne znajomki kręcą lody na dotacjach unijnych i doją jak nie bezrobotnych to niepełnosprawnych. W PUPie kolejki. Magister inż. dostaje na start mniej, niż kasjerka w biedronce, a rachunki trzeba jakoś płacić. Oj kiepsko w tym Rzeszowie, nie dziwne, że ludzie wyjeżdżają. Jak nie za granicę, to do większych miast. Potrzeba nam lepszego prezydenta.

  7. gość

    Przymierzam się z rodziną zrobić to samo; co tu mamy? Pracę po 12h, wychodzimy rano kiedy dziecko jeszcze śpią, wracamy już jest wykąpane. Wczasy nad zalewy wodne po województwach bo nie stać nas na wycieczki po kilka tysięcy. Zakupy w szmateksach a dzieciom do szkoły żeby lepsze to po przecenach. Oszczędzanie na czym się da; za to sumiennie płacimy podatki i sponsorujemy te świnie na Wiejskiej oraz pińcet+! Pierdzielimy taki Państwo i takie życie. Jesteśmy młodzi, chcemy coś osiągnąć a nie klepać biedę jak większość. Nie chcemy być większością, chcemy ŻYĆ! godnie żyć!

  8. Jan

    Godność? Albo nie wiesz, albo nie pamiętasz jak wtedy było w Polsce. Zbijać kokosy mogli wówczas nieliczni, większości znacznie się pogorszyło. Większość społeczeństwa poznała wtedy, co to ubóstwo. Ludzie z Solidarności dogadali się z Komuną i wspólnie rozpieprzyli kraj. A nie każdy był cwaniaczkiem, który na tych zgliszczach kręcił lody.
    Teraz coś się ruszyło, głównie za sprawą unijnych pieniędzy. Ale dobre (pod względem materialnym) życie w Polsce będą miały dopiero kolejne pokolenia.

  9. Gregor_2018

    Ja pracuje i mieszkam w Rzeszowie. Nie zamierzam tułać się po świecie, gdzie często traci się poczucie godności i szacunku do siebie w zależności od rodzaju „pracy”. Np. w Rzeszowie jest teraz bardzo dużo wolnych etatów i ten czas należy wykorzystać (informacja dla wszystkich tych co CHCĄ pracować a mieszkają poza większymi ośrodkami i pracy znaleźć nie mogą lub jej nie ma w okolicy).

  10. Karl Krematorzysta

    Propaganda GUS….Emigracja jest MEGA duża. Co w tym kraju można zyskać?Przysłowiowe NIC!!!!!NIC!Robi się za PSIE pieniądze i płaci ZUS-K*WY I ZŁODZIEJE!!!!!!

  11. emigrant na stale

    Ja wyjechalem z Polski bez zadnych skierowan. Pojechalem w ciemno a w kieszeni mialem 5(piec) dolarow.

    Poniewaz nie mialem nawet na bilet atobusowy komunikacji miejskiej na dojazd do najblizszego dworca kolejowego pozyczylem od ludzi pieniedzy kupilem bilet i pojechalem w swiat szukac pracy aby utrzymac rodzine. Nie wiedzialem nawet gdzie i dokad jade a jechalem na adres kolegi ktory byl na zachodzie. Jeszcze raz powtarzam nie jechalem do nikogo a tylko mialem adres kolegi odpisany z koperty listu ktory on napisal do swojej rodziny. Nie znalem ZADNEGO jezyka obcego. Umowilismy sie z zona ze poniewaz nie wiem nawet w jakim kraju znajde prace spotkamy sie wtedy gdy bede mial mozliwosc sciagnac ja z 2-giem dzieci do miejsca gdzie bede przebywal. W kieszeni mialem TYLKO 5 (piec) dolarow amerykanskich i to byl moj caly majatek z jakim wyruszylem w swiat. Po przyjezdzie do kraju gdzie mialem adres udalem sie do tego czlowieka spytac gdzie i jak tam szuka sie pracy. Czlowiek ten powiedzial mi gdzie jest miejsce w ktorym stoja tacy poszukujacy prace, a gdzie przyjezdzaja miejscowi mieszkancy aby najac kogos do prac porzadkowych w ogrodkach lub innej pomocy fizycznej. W pierwszym dniu pracowalem jako tragarz a wsrod stojacych na ulicy bylo kilku polakow. Jeden z nich dal mi adres gdzie moge przenocowac. Byly to lozka wynajmowane nawet na jedna noc u polskiej wdowy ktora miala stary domek w jednej z najpodlejszych dzielnic miasta. W jednym pokoju stalo nieraz po 4 lozka. Po 2-ch kolejnych dniach gdy nic mi sie nie trafialo udalo mi sie zahaczyc u polskiego kontraktora ktory sprzatal ogrody przydomowe. Zadnej ochrony, nic, tyle ze dawal nam tylko narzedzia do pracy. Przycinalismy czasem stare drzewa niejednokrotnie wiszac jak malpy na jednej rece przywiazani powrozem do drzewa a druga reka pilowalismy olbrzymie nieraz konary na wysokosci nawet 2 pietra a pod nami byly sztachety stalowych plotow ostro zakonczonych. Psie gowna zbieralo sie golymi rekami. Malutko to bylo bo wyzysk byl niesamowity ale dalo sie zyc. Mieszkalem u tej wdowy w wynajmowanym lozku a nadwyzke jaka mi zostawala wysylalem do kraju aby zona i dzieci mialy za co zyc. Pierwsze co zrobilem to oddalem pozyczone pieniadze na wyjazd. Po okresie prawie roku znalazlem prace w fabryce opon jako sprzatajacy. W pracy wygladalem jak murzyn, a tylko bialka oczu mi blyskaly. Byla to jednak juz praca stala i zatrudniony zostalem juz oficjalnie. Poprawilo mi sie na tyle ze zona z dziecmi oprocz pieniedzy dostawala ode mnie tez paczki jakie im wysylalem. Ciagle mieszkalem u tej wdowy na wynajmowanym lozku. Po okresie okolo 8 m-cy znalazlem lepsza juz prace jako spawacz w innej fabryce. Boss po kilku miesiacach zorientowal sie ze nie jestem glupi i mam wiecej wyksztalcenia. Po rozmowie kwalifikacyjnej zaproponowal mi prace ustawiacza pras automatycznych, a po okresie kolejnych 6 miesiecy zostalem brygadzista-ustawiaczem na oddziele pras. Najpierw tylko na 2-giej zmianie a nastepnie na zmianach dziennej lub popoludniowej. Popatrzcie teraz na moja kariere Technika-mechanika ktory zdal mature i skonczyl technikum w Polsce. Jaka byla moja kariera i od jakich prac zaczynalem na zachodzie. Ciagle mieszkalem u tej wdowy na wynajmowanym lozku. Zadnych niepotrzebnych telefonow, zadnych zbednych wydatkow bo nie bylo moim celem trwonienie pieniedzy ale sciagniecie rodziny na emigracje. Podjalem wtedy decyzje ze czas sciagnac zone i dzieci. Trwalo to 3,5 roku zanim sie spotkalismy wszyscy razem. Na kilka dni przed przyjazdem rodziny wynajalem mieszkanie. Kupilem 4-letni samochod. Zona po okresie okolo roku znalazla prace jako pakowaczka w zakladach drobiarskich. Brak znajomosci jezyka nie dal jej szansy na lepsza prace.

    Dzisiaj z perspektywy okolo 30 lat jakie nam minely na emigracji nie zalujemy tego kroku.

    Niedlugo emerytura, mamy swoj splacony dom, kolejny nowy samochod, zadnych dlugow, a 2 dzieci ktore mamy ukonczyly Uniwersytety, pracuja na siebie i poszly juz na swoje. Emeryture i opieke zdrowotna mamy zapewniona na stare lata. Co nam wiecej potrzeba ? Milionow ? A po co aby nas kto napadl, zycie zabral albo zdrowie ? My chcemy zyc spokojnie i bez zmartwien. Zmartwienia robi nam tylko rodzina z Polski ktora zapomniala sie z nami podzielic majatkiem po tesciach i roztrwonila gospodarstwo rolne kilku hektarowe. GS tylko zarobil na sprzedazy alkoholu. Ciagle nas nachodza z zadaniami ze im sie ponoc od nas i PO NAS NALEZY !
    A MY jeszcze zyjemy i po nas to sie nalezy naszym dzieciom.
    O nie pomyliliscie sie i to bardzo. IM SIE NALEZY !!

    • Gregor_2018

      A gdzie godność w tym wszystkim? Wyjazd na początku transformacji gdzie można było w PL zbijać kokosy zamiast zbierać psie g.

      • emigrant na stale

        Gdy wyjedzalem na emigracje to komuna sie bardzo mocno trzymala, a o transformacji to nawet nikt nie marzyl.
        Milicja palowala na ulicach jak tylko kto krzywo na nich popatrzyl !

    • ROMAN

      Ciekawe wspomnienia -
      Imigracja trwała od 1772. – w 1907 np. wyjechal z żoną i dzieckiem brat babci tez w ciemno do Ameryki
      Ja chciałem tez wyjechac w 1968 niestety wladza nie byla zadowolona i nie pozwoliła wyjechać -
      Porem kręcilem sie po Europie – też bym wyjechal nawet teraz jak bym mial 50 lat mniej .

    • Maruda

      Baju baju.
      30 lat temu do Australii w ciemno. A wiza gdzie? Wiza pracownicza, bo na turystycznej permitu na prace bys nie dostal.
      Zeby Cie wpuscili musiales miec: wize, adres gdzie bedziesz przebywal, pieniadze na caly pobyt i bilet powrotny. Miales? Te rzeczy sprawdzali przy kontroli paszportowej, ale skad Ty mogles o tym wiedziec, jak caly czas siedziales w Przemyslu.
      Kto Ci otworzyl konto w banku, jak nie miales adresu i legalnej pracy?
      Oddales pieniadze pozycznoe na wyjazd? A jak je wyslales z Australii nie majac konta w banku, bo pracowales na czarno i nie miales adresu?
      Czy Ty wiesz, o czym piszesz?
      Po dwoch latach znales juz jezyk na tyle, ze ktos Cie zatrudnil na kierowniczym stanowisku? I nauczyles sie angielskiego zbierajac psie kupy? A work permit to kto Ci zalatwil? Jak byles tam nielegalnie, bo wiza turystuyczna Ci wygasla, to w momencie zgloszenia do Home Office zostal bys natychmiastowo wydalony z kraju. Nie wiedziales? To oczywista oczywistosc.
      Kupiles i splaciles dom. Czyzby? Czy wiesz co to jest conveyancer i jak wyglada check, zanim kupisz jakakolwiek nieruchomosc? Czy ty myslisz, ze wszyscy sa idioci. Musisz udowodnic legalne pochodzenie kazdego grosza ktory wydasz na zakup domu, a pieniadze z pracy na czarno to mozesz wydac na piwo, ale nie na zakup domu. A zdolnosc kredytowa? Ty wiesz jak bank przeswietla Twoje finanse. A conveyancer tez sprawdzi swoje. Nie wiedziales biedaku? No bo skad miales wiedziec.
      To moze sie popiszesz swoim angielskim i napiszesz ten sam tekst co powyzej po angielsku? Po 30 latach praktyki to zaden problem, nieprawda?

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.