Polacy popierają 4-dniowy tydzień pracy

Pracownicy chętnie skróciliby liczbę dni pracujących. Fot. Archiwum

KRAJ. Koncepcja 4-dniowego tygodnia pracy jest coraz bardziej popularna, ale czy realna?

Firma ADP przeprowadziła badanie wśród ponad 10 tys. europejskich pracowników na temat czterodniowego tygodnia pracy. Okazało się, że aż 56 proc. ankietowanych wolałoby pracować przez 4 dni w tygodniu. Pomysł skróconego tygodnia pracy popierają także Polacy.

Koncepcja 4-dniowego tygodnia pracy jest najbardziej popularna w Hiszpanii (62,6 proc.), Wielkiej Brytanii (61,2 proc.), Holandii (60,4 proc.) i Francji (60,4 proc.). Mieszkańcy Wielkiej Brytanii zgodziliby się na opcję ze zmniejszonym wynagrodzeniem (16,3 proc.). „Pomimo, że w Polsce nie odbyła się jeszcze debata publiczna dot. tego typu zmian na rynku pracy, to aż 37 proc. ankietowanych deklaruje, że zdecydowałoby się na taki kształt pracy” – czytamy w komunikacie. Czterodniowy tydzień pracy ma w Polsce najwięcej zwolenników wśród osób, które są na półmetku swojej kariery – 41 proc. osób w wieku od 35 do 44 lat twierdzi, że wolałaby pracować w ten sposób. Może być to spowodowane wyzwaniami związanymi z łączeniem życia zawodowego z życiem rodzinnym oraz z innymi obowiązkami. Są oni jednocześnie grupą, która najchętniej zdecydowałaby się na obniżkę płac w zamian za mniejszą liczbę godzin pracy (11 proc.).

– Oczywiście, że można pracować 4 dni, ale za wynagrodzenie za 4 dni, a nie 5. Jeśli godzi się na to ok. 10 proc. pracowników, reszta uważa, że dostanie podwyżkę za nieprzyjście jeden dzień do pracy – ocenia dr Andrzej Sadowski, ekonomista z Centrum Adama Smitha. – Jeżeli jest to związane ze świadomą decyzją i chcę krócej pracować, to muszę mieć świadomość że otrzymam mniejsze wynagrodzenie. Wtedy będę miał stres z tytułu mniejszego wynagrodzenia, ale też korzyść, bo będę się harmonijnie rozwijał przez inne dni tygodnia. Poza tym trzeba pamiętać, że pojawi się jeszcze problem w firmach – kto będzie w tym czasie pracował przez ten jeden dzień? – zauważa.

Ekonomista podaje mocny przykład. – Ponad 20 lat temu Niemcy i Francja były na podobnym poziomie rozwoju gospodarczego. Dziś różnice między krajami są bardzo zauważalne. Niemcy mają nadwyżkę budżetową, Francja cały czas balansuje na granicy załamania finansów publicznych – opisuje dr Sadowski. Z czego to wynika? – Francja skróciła tydzień pracy u siebie, w przypadku niektórych zawodów wprowadziła też możliwość przychodzenia na emeryturę już po 50. roku życia. Okazało się, że jednak bogactwo jest bardziej zjadane niż odtwarzane. Dziś jest już potwierdzone, że jest to efekt skrócenia tygodnia pracy – przekonuje ekspert. Jak twierdzi, takie rozwiązanie jest możliwe tylko jeśli pracodawca umówi się z pracownikami, że wynagrodzenie będzie płacone za efekt pracy a nie liczbę godzin. Dzięki temu pracownik będzie mógł pracować, ile będzie chciał i kiedy będzie chciał, bo najważniejszy będzie rezultat wykonanych działań.

wk

10
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
JanuszMarcinmieszkaniec z Kmitypetent zza biurkajas Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Janusz
Gość
Janusz

A może by tak udało się wprowadzić system bez pracy sowicie opłacany? Nie jestem pewien czy w gonitwie za głosami wyborców któraś z partii przed wyborami nie ogłosi takiego programu ?

mieszkaniec z Kmity
Gość
mieszkaniec z Kmity

Przeciez ten system PiS juz od dawna stosuje. Narob bachorow i bedziez od lebka dostawal po 500+ i na co ci pracowac ? Szwagrostwo bardzo narzekają. Mają teraz tylko 10 dzieci bo dwoje im umarło. Jedno na wodogłowie, a drugie na rozszczepiony kręgosłup. Było by jeszcze tysiaka na miesiąc więcej jak mówi szwagier. Teraz to mamy dobrze i wcale nie musimy pracować jak inne cymbały. Widać że warto mieć dzieci !! Nareszcie jest koniec z kłopotami skąd by tu wziąść na codzienną flaszke. Szwagrostwo szczególnie posmakowali w Bialej Damie której są wielbicielami. Dzień bez flaszki to dzień stracony jak mówi… Czytaj więcej »

Marcin
Gość
Marcin

W Holandii po 50 roku życia można pracować 4 dni – nic nowego

mieszkaniec z Kmity
Gość
mieszkaniec z Kmity

TYLKO „cztery” dni pracy w tygodniu a więc zarobki spadną o 1/5 a więc o 20%.
Już teraz ludzie płaczą że nie mają na tyle pieniędzy na życie, a co będzie jak jeszcze stracą 1/5 zarobków ?
Na co liczą ?
Na kolejną DOPŁATE z PiS-u a więc kolejne 500+ lub 800+ co miesiąc dla każdego pracującego ?
PREZES PiS-u DA ! Przecież się ludziom NALEŻY !
A może ksiądz w parafii będzie rozdawał ZASIŁKI na utrzymanie parafian ?

jas
Gość
jas

Same Lesery a robić to nie ma komu ! tylko siedzą przed kompami i leją bzdety, a chłopu perz w polu rośnie aż śmiało i nie rośnie tylko 4 dni w tygodniu. Do roboty się bierzcie , bo wam kłaki na palcach wyrosną

emigrant na stale
Gość
emigrant na stale

Uchwalcie se ze w Polsce bedzie co drugi dzien niedziela a pomiedzy nimi Swieto !
Jak wam obetna wynagrodzenie to bedziecie zyli MILOSCIA !

Duńska
Gość
Duńska

Emigrant nie rozumie że zautomatyzowane procesy produkcji powodują że w niedalekiej przyszłości zagrożone jest 50% zawodów. Żyjemy w erze nadprodukcji.

magdalena
Gość
magdalena

Jako pracownica Urzędu Marszałkowskiego zgadzam sie na 4 dniowy tydzień pracy ale bez obcinania wynagrodzenia, nawet w ciągu dnia i tak nie ma co robić, bo jeden drugiemu robote zabiera aby sie przypodobać jakiemuś przydupasowi ,najgorsze są same Panie

Gorbaczow Jaruzelski i Geremek
Gość
Gorbaczow Jaruzelski i Geremek

Jeżeli panie są najgorsze, to trzeba pracować wśród panów.

petent zza biurka
Gość
petent zza biurka

przyznaj się ile kaw wypijasz w pracy , ile czasy zajmują ci ploty z kolezankami,a o 9 rano jestes juz zmęczona