Poleciały głowy!

DĘBICA. Szok. Z dnia na dzień pracę straciła dwójka wysoko postawionych urzędników!

Małgorzata Dankowska nie jest już sekretarzem Dębicy. Pracę stracił również Marek Kamiński, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. O ile w pierwszym przypadku doszło do rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, to Kamiński otrzymał wypowiedzenie – jak sam przyznał – z „zaskoczenia”. – Jako mój podwładny, nie był lojalny, straciłem do niego zaufanie – tłumaczy decyzję burmistrz Paweł Wolicki.

Wyrzucenie z pracy wieloletniego dyrektora MOSiR nie powinno być niespodzianką. Marek Kamiński w ostatnich wyborach był kandydatem na burmistrza lewicowego komitetu „Rozwój Dębicy i Powiatu”, a w drugiej turze poparł Mariusza Szewczyka (PO).

Straciłem do niego zaufanie

- Nie w tym rzecz – protestuje burmistrz Paweł Wolicki. – Powodem zwolnienia była utrata zaufania, a z jego strony brak lojalności. Spełnienie tych dwóch czynników i to na takim stanowisku jest niezbędne. Nie wiem, czy pan Kamiński będzie występował do sądu, czy nie. Ale wolę powstrzymać się od szerszych komentarzy w jego sprawie, bo mogłyby one ewentualnie mu posłużyć, jako argumenty sądowe. A tego chciałbym uniknąć – zaznacza.

Wolicki zaznacza, że tło sytuacji dotyczy ub. kadencji. – Przez kilka lat skutecznie informował mnie, że czegoś zrobić się nie da. Ja się na tym opierałem, bo – jako pracodawca – miałem do niego zaufanie. A później, w ciągu kilku miesięcy, kiedy w ratuszu rządził pan Szewczyk, wszystko stało się możliwe. Nie było to działanie lojalne, które budzi zaufanie.

Brzostowski do Wolickiego: – zwolnił pan fachowca

Pełniącym obowiązki szefa MOSiR został Zygmunt Derbisz, kierownik hali, basenu i lodowiska. Natomiast sam Marek Kamiński najprawdopodobniej spotka się z burmistrzem w sądzie. Tam i nie tylko tam może liczyć na wsparcie na Edwarda Brzostowskiego, który w jego obronie napisał nawet list otwarty do Pawła Wolickiego. – Odnoszę wrażenie, że zwolnił pan fachowca, kierując się względami osobistymi i politycznymi – pisze popularny „Ed”.

Zwolnienie za porozumieniem stron

O ile „ścięcie głowy” Marka Kamińskiego można jakoś wytłumaczyć, to zwolnienie Małgorzaty Dankowskiej jest zaskakujące. To Wolicki ją zatrudnił i otoczył ją zaufaniem. W Dębicy spekulują, że powodem jej odejścia z ratusza była jej dobre relacje z przeciwnikiem politycznym burmistrza – Mariuszem Szewczykiem. Wolicki pozostawia to bez komentarza.

- Z panią Dankowską podpisaliśmy porozumienie stron – mówi. – Wspólnie doszliśmy do wniosku, że dalsza współpraca nie będzie się już odbywać. Tylko tyle chcę w tej sprawie powiedzieć. Nie zamierzam wchodzić w szczegóły i proszę mi na to pozwolić. Uzgodniłem to z byłą panią sekretarz i z mojej strony byłoby nie fair, gdybym tą umowę złamał. Konkursy na oba stanowiska zostaną rozpisane w ciągu najbliższych trzech tygodni – zapowiada.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.