Policja wypowiada wojnę „wnuczkom”

STALOWA WOLA. Stróże prawa zagięli parol na nikczemników wykorzystujących ufność osób w podeszłym wieku.

Stróże prawa wypowiedzieli wojnę naciągaczom okradającym starszych ludzi. Nie wiadomo, czy to przypadek, ale program „Stop oszustwom” ruszył w Dzień Babci. Babcie, zwłaszcza te mieszkające samotnie, będą teraz miały gości w mundurach i to nie tylko przy okazji ich święta. Na wizytę i instruktaż, jak nie dać się złodziejowi, mogą też liczyć dziadkowie.

Takiego prezentu w swoje święto, stalowowolscy seniorzy raczej się nie spodziewali. Jednakże zbyt wielu z nich, nie spodziewając się złodzieja w swoich progach, ulega jego sugestiom, a ta uległość sporo kosztuje. Znacznie więcej, niż program opracowany przez policjantów.

Do Mariana i Anieli dzwonią od razu

Słynna ostatnio metoda wyłudzania pieniędzy od osób starszych „na wnuczka”, w ostatnim roku omijała Stalową Wolę. Może dlatego, że wcześniej policjanci złapali kilku fałszywych wnuczków. Licho, a w tym przypadku złodziej, jednak nie śpi i policjanci postanowili osobiście przed nimi ostrzegać. Również dlatego, że dotychczasowe prośby kierowane do rodzin, by ostrzegały leciwych kuzynów przed oszustami, paliły na panewce. Liczba oszukanych staruszków, wcale nie spadła, a można odnieść wrażenie wręcz przeciwne. Ufni emeryci oddają ostatnie pieniądze i kosztowności fałszywym wnuczkom, opiekunkom społecznym, a nawet listonoszom, by o sprytnych Cygankach nie wspominać.

- Oszuści działają najczęściej w grupach – mówi asp. szt. Andrzej Walczyna, oficer prasowy policji w Stalowej Woli. – Najpierw typują swoje ofiary. Najprostszym sposobem jest wyszukiwanie w książce telefonicznej osoby, posiadającej imię rzadko współcześnie nadawane. Potem dzwonią do nich. Z rozmowy można łatwo wywnioskować, czy osaczona osoba da się nabrać na którąś z powszechnie praktykowanych metod wyłudzania pieniędzy.

Nie tylko „na wnuczka”

Oszuści prowadzą rozmowę w taki sposób, by osoba nagabywana sama „zgadła”, że rozmawia z kimś spowinowaconym lub bliskim – instruują policjanci. – Typowe jest również to, że gdy starsza osoba zgodzi się wesprzeć „wnuczka”, w ostatnim momencie coś się przytrafia i po pieniądze przyjeżdża przyjaciel „wnuczka”. To powinien być ostatni sygnał dla starszej osoby, że coś jest nie tak. Powinien, ale życie pokazuje, że starsi rodacy dają się nabierać na jeszcze trywialniejsze sposoby.

Policjantów uczciwością rozbroił jeden ze starszych stalowowolan, który po kilkuminutowej rozmowie, zaufał złodziejowi na tyle, że oddał mu klucze od swego mieszkania. Złodziej, który pożalił się starszemu panu, że nie ma gdzie mieszkać, z mieszkania wziął portfel z pieniędzmi i dokumentami, i tyle go widziano. Dla takich ludzi, jak wspomniany starszy jegomość, został opracowany program „Stop oszustwom”, który będzie realizowany przez trzy lata. Policjanci będą organizować spotkania instruktażowe, rozdawać ulotki i odwiedzać starszych mieszkańców w domach. Akcja będzie prowadzona nie tylko w Stalowej Woli, ale na terenie całego powiatu.

Jerzy Mielniczuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.