Policjanci-łapówkarze czyli… najwyższa forma przestępczości zorganizowanej

Policjanci z buskiej drogówki urządzili sobie w radiowozach bardzo dochodowy proceder. Należy przypuszczać, że nie jest to odosobniony przypadek w Polsce. Fot. Wojciech Preisner

BUSKO ZDRÓJ, PIŃCZÓW. Czy funkcjonariusze drogówki pozostaną bezkarni? 

Kiedy w 2010 roku w Busku Zdroju zatrzymano 11 policjantów, wydział buskiej drogówki przestał istnieć. Funkcjonariuszom postawiono zarzut brania łapówek w latach 2009 – 2010. Kilka dni temu na ławie oskarżonych w pińczowskim sądzie zasiadły jeszcze 33 osoby – to ci którzy łapówki wręczali.

Sprawa wyszła na jaw po kilkumiesięcznym śledztwie prowadzonym przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych, które założyło podsłuch w radiowozach. Okazało się, że oskarżeni funkcjonariusze przyjmowali łapówki od 20 do 250 złotych. W zamian za niewypisanie mandatu dostawali też m.in. chipsy, orzeszki czy alkohol.

16 osób z tych, które dawały łapówki dobrowolnie poddało się karze. Wyrok sądu – 1 rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Za wręczenie 50 czy 100 złotych za odstąpienie od wypisania mandatu to naprawdę wyrok surowy. Ciekawe czy równie surowo zostaną potraktowani funkcjonariusze?

Prywatne firmy w radiowozach

Policjanci najwyraźniej bardzo poważnie potraktowali hasło żeby sprawy wziąć w swoje ręce. W radiowozach założyli swoje firmy, tyle tylko, że ani ich nie zarejestrowali ani od przychodów nie odprowadzali podatków. Co prawda zostali złapani, ale będą odpowiadać tylko za rok nielegalnego procederu, bo tylko przez ten czas byli nagrywani. A przecież należy przypuszczać, że ów proceder prowadzili od wielu lat. W międzyczasie dorobili się sporego majątku. Gdyby Urząd Skarbowy złapał jakiegoś przedsiębiorcę ukrywającego swoje dochody to z całą pewnością naliczyłby mu wsteczny podatek od nieujawnionych dochodów w wysokości 75 procent. Łapówki policjantów to nic innego jak nieujawnione dochody. Czy wobec tego Urząd Skarbowy naliczy im od tego podatek? Na pewno nie. Jeżeli więc urzędnik skarbówki nie karze urzędnika-policjanta za ewidentne przestępstwo to jest to z całą pewnością najwyższa forma przestępczości zorganizowanej. Bardzo prawdopodobne jest więc, że policjanci-łapówkarze zostaną potraktowani ulgowo – ot np. wyrok w zawieszeniu i kilka tysięcy złotych grzywny. Będą mogli wtedy śmiać się w nos uczciwym przedsiębiorcom i powiedzieć im: – Patrzcie, tak się zarabia w Polsce!

Krystian Barczewski

do “Policjanci-łapówkarze czyli… najwyższa forma przestępczości zorganizowanej”

  1. edek

    nigdy nie dawałem i nie dam

  2. Imię (wymagane)

    Nie tylko w Busku ale wszedzie biora.

  3. Jano

    Rozmawiam z wieloma przedstawicielami handlowymi i mówią że wciąż bierze.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.