Policjanci na tropie tabletek poronnych

Dostawca tabletek trafił do aresztu. Do tej pory był anonimowy, dla kobiet, które mu płaciły. Jesienią będzie miał okazję spotkać je w sądzie.

STALOWA WOLA. Pomógł przerwać życie poczęte nad Sanem, zatrzymany został nad Kanałem Bydgoskim.

Policjanci z komendy w Stalowej Woli, wespół z kolegami z Rzeszowa i Bydgoszczy zatrzymali 48-letniego dystrybutora tabletek poronnych. Mężczyzna pomógł przerwać ciążę mieszkance Stalowej Woli i nie wiadomo jakiej jeszcze ilości kobiet z całej Polski. Przynajmniej częściową odpowiedź da śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. Na razie sąd aresztował bydgoszczanina na 3 miesiące.

Przed rokiem stalowowolscy policjanci dowiedzieli się, że jedna z mieszkanek powiatu kupiła tabletki poronne. Tabletki dostała poza legalnym obrotem, a to w polskim prawie jest zabronione. Dostawca jest przestępcą i dlatego rozpoczęło się żmudne jego poszukiwanie.

Zaskoczyli przed okienkiem pocztowym
Tropy prowadziły do centralnej Polski. W tej sytuacji stalowowolscy stróże prawa, poprosili o wsparcie policjantów z Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie. W wyniku działań operacyjnych, namierzony został pewien mieszkaniec woj. kujawsko-pomorskiego. Teraz wykorzystując m.in. podsłuchy, wystarczyło tylko potwierdzić fakt dystrybuowania przez niego medykamentów. Najlepiej byłoby go złapać na gorącym uczynku, co nastąpiło 12 bm., na poczcie w Bydgoszczy. Policjanci po prostu „zwinęli go”, gdy próbował wysłać kolejną partię tabletek.

Miesiące śledztwa doprowadziły policjantów do przeszło 100. osób, które zakupiły tabletki od obrotnego bydgoszczanina. Za jedno opakowanie tabletek poronnych brał 1 tys. zł (tyle przynajmniej zapłaciła ciężarna, od której zaczęło się śledztwo). Policjanci przeszukując mieszkanie „aptekarza” znaleźli bogatą korespondencję, dokumentację komputerową, a nawet rachunki. Dowodów mają aż nadto i stąd decyzja Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu o tymczasowym aresztowaniu 48-latka. Przed oblicze tego samego sądu jeszcze wróci, by usłyszeć wyrok. Za pomoc kobiecie ciężarnej w usunięciu ciąży, grozi do 3 lat więzienia. Na poczet dodatkowych kar, policjanci zatrzymali samochód bydgoszczanina.

Adresów w Internecie bez liku
Mieszkanka północnego Podkarpacia o możliwości zakupu tabletek poronnych, dowiedziała się z ogłoszenia w prasie centralnej. Podobnych ogłoszeń nie brakuje w Internecie. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce odpowiednie hasło, by po sekundzie dostać listę namiarów na sprzedawców. Przestępcy ciągle jeszcze zapominają, że z takich samych adresów, korzystają też … policjanci.

Jerzy Mielniczuk

do “Policjanci na tropie tabletek poronnych”

  1. smasmak

    O ile dobrze pamietam to w Ukrainie mozna kupic postinor bez recepty, normalnie legalnie w aptece.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.