Polisa skróci kolejki do zabiegów i oddłuży szpitale

Mając dodatkowa polisę w ciągu kilkunastu dni, a nie miesięcy, moglibyśmy dostać się np. na zabiegi rehabilitacyjne. Fot. Autor

PODKARPACIE. Resort zdrowia wrócił do prac nad ustawą o ubezpieczeniach zdrowotnych. Projekt przepisów ma być gotowy jesienią.

Na prywatne leczenie Polacy wydają rocznie ponad 30,8 mld zł, czyli 800 zł na głowę (połowa trafia do branży farmaceutycznej za leki bez recept). Według Doroty Fal, doradcy zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń ds. polis zdrowotnych gdyby strumień tych pieniędzy udało się skierować do publicznych szpitali to udałoby się zlikwidować kolejki do specjalistów i zabiegów oraz ciągłe zadłużanie się szpitali. Jedynym sposobem na pozyskanie tych pieniędzy są zaś dodatkowe prywatne ubezpieczenia.

Dlatego właśnie resort zdrowia opracowując ustawę chce wprowadzić do niej nowe rozwiązania, m.in. ubezpieczenie suplementarne, które gwarantowałoby: operację w wybranym przez siebie terminie, pokój o wyższym standardzie, wybór lekarza, dodatkową opiekę pielęgniarską, pokrycie kosztów świadczeń nie tylko szpitalnych, ale również badań diagnostycznych czy leczenia stomatologicznego oraz wizyt u specjalistów, oraz tańsze, ubezpieczenie komplementarne umożliwiające szybszy dostęp do lekarzy i pokrywające koszty tych świadczeń, które nie byłyby gwarantowane ze środków publicznych lub tylko częściowo refundowanych przez NFZ (w tym przypadku brakuje niestety koszyka świadczeń gwarantowanych).

To nie panaceum na całe zło, ale droga w dobrym kierunku
Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne to dodatkowy dopływ gotówki do publicznych placówek, a więc możliwość doposażenia szpitali z korzyścią dla wszystkich pacjentów, a przede wszystkim szansa na lepsze wykorzystanie potencjału, który posiadamy. W wielu obszarach moglibyśmy wykonywać więcej zabiegów, bo mamy takie możliwości i kadrowe i sprzętowe. Ogranicza nas tylko limit świadczeń, za który płaci NFZ, stąd czasem drastyczne ograniczanie dostępu do diagnostyki i leczenia. Wprowadzenie tych rozwiązań wymagałoby oczywiście stworzenia mechanizmów monitorujących, które eliminowałyby nadużycia, nie pozwalałyby na dyskryminowanie pacjenta z podstawowym ubezpieczeniem, czyli spychania biedniejszych na margines – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Obecnie średnia miesięczna rata ubezpieczeniowa za dodatkową polisę zdrowotną, dla osób między 35. a 39. rokiem życia w zależności od firmy wynosi od ok.200 do 300 zł.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.