Polityczny spryt czy skleroza premiera?

Cztery lata temu prąc do władzy, Donald Tusk w przedwyborczych obietnicach zaklinał się, że zniesie obowiązkowy abonament RTV. Minęły cztery lata radosnego rządzenia i nowy stary premier dostał amnezji w temacie swoich przedwyborczych deklaracji.

Moim zdaniem, pan Tusk doskonale orientuje się, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji majstruje przy abonamencie RTV i chce przymusić miliony Polaków do opłat za nijaką telewizję nie wiedzieć czemu nazywaną publiczną. Tuskowi jest to na rękę z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze do budżetu wpływają pieniądze, których już rząd nie musi szukać. A po wtóre zapewnia sobie opłacanie politycznych klakierów, którzy po każdych wyborach przejmują stery w telewizji tak naprawdę rządowej, a nie żadnej publicznej.

Szefowie rządowej tuby propagandowej są ustalani przy zielonych stolikach przez swoich politycznych sponsorów. Ta procedura nazywana jest – aby zachować pozory demokracji – konkursem. Choć przed ogłoszeniem wyników takiego “apolitycznego” konkursu, wszyscy zainteresowani wiedzą kto wygra. Wygrani muszą z czegoś żyć, a więc zaczynają bój o wielkie pieniądze. I tu zaczyna się ogłupianie milionów Polaków i wciskanie im kitu o konieczności płacenia abonamentu RTV. Kliki politruków, które dorwały się władzy są sprytne. Chowając się za zasłoną źle pojętego profesjonalizmu zaczynają bredzić o rzekomej misji jaka telewizja publiczna ma do spełnienia.

Ja się pytam drodzy państwo zarządzający rządową TV, jaką wy do jasnej cholery macie misję do spełnienia? Czym chcecie oczarować telewidzów? Odgrzewaniem znanych już na pamięć przez Polaków seriali i starych filmów? Organizowaniem jarmarków politycznych szumnie zwanych debatami? A może tworzeniem kolejnych kanałów tematycznych, aby mieć więcej miejsca dla reklamodawców. To ponoć domena telewizji komercyjnych, a wy się przecież “komerchą” brzydzicie. Jeśli jesteście tacy spece od zarządzania to wyjdźcie na wolny rynek stwórzcie superprodukcje i sprzedajcie ją za wielkie pieniądze. A nie zajmujcie się “strzyżeniem” z abonamentu ludzi, którzy ciężko pracują na swoje utrzymanie. Ogromna liczba osób, które nie płaca abonamentu świadczy o tym, iż ta część społeczeństwa nie kupuje waszego produktu. Więc jakim zbójeckim prawem chcecie ich do tego zmusić?

A pan panie premierze, jak jesteś pan taki twardziel, to niech pan z łaski swojej pofatyguje się na sejmową ambonę i walnie rączka jak podczas expose i zapewni Polaków, że nie będzie obowiązkowego abonamentu RTV! Wtedy uwierzę, że nie cierpisz pan na amnezję i nie jesteś sprytny jak rudy lis.

PRZECZYTAJ: „Abonament zapłacimy z rachunkiem za prąd”

MARIUSZ WŁOCH   

do “Polityczny spryt czy skleroza premiera?”

  1. zgrzyt

    Panie Mariuszu, to dobry artykuł z takich samych powodów, co kiełbasa wyborcza. Jeżeli chodzi o abonament, to chyba biedniejsi ludzie po 60 coś jednak skorzystali. Główny przeciwnik premiera obiecuje nam teraz karę śmierci. Brrrr. wolę już abonament.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.