Polną drogą do szpitala

RZESZÓW Dodatkowa warstwa nawierzchni przy szpitalu. Nie z asfaltu, lecz błota

Narzekaniom na nawierzchnię drogi przy Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie nie ma końca. – Przyjechałem odwiedzić chorą żonę. Nie dość, że przez 20 minut szukałem miejsca, to mam ubłocone auto i nogi – skarży się pan Stanisław z Kolbuszowej. – Nie chcę, aby już od progu widziała mnie zdenerwowanego – dodaje. Przyczyną takiego stanu rzeczy są trwające przy szpitalu prace budowlane.

Od czterech miesięcy trwa modernizacja budynku i rozbudowa Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy jednej z największych placówek ochrony zdrowia w regionie. Każdy, kto przyjedzie skorzystać z usług działających tu przychodni lub odwiedzić bliska osobę, musi krążyć zabłocona ulicą w rejonie wyjazdów z budowy. Inaczej nie znajdzie wolnego miejsca do parkowania.

Kłopoty zaczynają się, gdy pada deszcz lub śnieg, a takie warunki o tej porze roku to codzienność. Naniesiona przez maszyny budowlane warstwa błota połączona ze zwężoną przez parkujące pojazdy jezdnią skutkuje wszechobecnym brudem. – Na tak śliskiej nawierzchni bardzo łatwo o stłuczkę czy potrącenie – komentuje pan Stanisław.

Sytuacja ulegnie poprawie?

- Obowiązek oczyszczania z błota dróg dojazdowych do budowy spoczywa na wykonawcach. Dotychczas nie było z tym problemu, jednak obecne warunki pogodowe mogły spowodować opóźnienia w usuwaniu zalegającej ziemi. Powiadomię inspektora nadzoru, aby zwrócił na to baczniejszą uwagę – mówi Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie.

Przetarg na budowę nowego skrzydła placówki w celu utworzenia Szpitalnego Oddziału Ratunkowego wygrało konsorcjum dwóch firm – Inżynieria Rzeszów Sp. z o.o. oraz Besta Przedsiębiorstwo Budowlane Sp. z o.o. z Rzeszowa. Łączny koszt inwestycji wyniesie 44 mln zł. Prace mają potrwać do końca marca 2012 roku.

Paweł Malinowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.