Połowa obwodnicy Rzeszowa otwarta

PODKARPACIE. Mamy 8 kilometrów autostrady i 7 kilometrów ekspresówki.

Po części autostradowej obwodnicy Rzeszowa można już jeździć. Droga łącznie liczy sobie 15 kilometrów i niestety prowadzi nas znikąd donikąd, bo niewiele nie daje mieszkańcom Podkarpacia oprócz możliwości krótkiej przejażdżki drogą szybkiego ruchu.

Od poniedziałkowego popołudnia do ruchu został oddany 7 kilometrowy odcinek A4 pomiędzy Węzłem Rzeszów Centralny ulokowanym w Rudnej Małej a Węzłem Rzeszów Wschód pod Terliczką. Tu autostrada się kończy i mamy możliwość pojechania tylko na północ 8 kilometrowym odcinkiem drogi ekspresowej, który kończy się w Stobiernej łącząc się na tzw. Węźle Stobierna z drogą krajową nr 19.

Na autostradę wjedziemy więc albo w Rudnej Małej czyli na Węźle Centralnym. Tutaj na autostradę dostaniemy się z krajowej dziewiątki (Rzeszów  – Głogów Małopolski). Jeśli już wjedziemy na A4 to będziemy mogli pojechać tylko na wschód, gdzie po 7 kilometrach dojedziemy do Węzła Wschodniego w Terliczce i w tym miejscu nie mamy wyboru.

Autostrada się urywa, na wschód w stronę Łańcuta nie pojedziemy bo A4 jest tam w głębokich powijakach. Na południe do Rzeszowa też nie damy rady bo miejski łącznik pomiędzy tym Węzłem Wschód  a Rondem Kuronia nie jest gotowy. Pozostaje nam ruszyć na północ ekspresówką S19. Niestety przyjemność z jazdy do długich nie będzie należeć bo po 8 kilometrach dotrzemy do Stobiernej i wrócimy na starą drogę krajową nr 19, która zdecydowanie do dróg szybkiego ruchu nie należy. W sumie jeśli nie będziemy żałować pedału gazu cała trasę z Rudnej Małej do Stobiernej przejedziemy w jakieś 9 minut.

Dlaczego z nikąd do nikąd? Niestety otwarty fragment nie będzie miał większego znaczenia, bo droga jest niepełna i nie ma szans spełnić swojej podstawowej funkcji tzn. stać się północna obwodnicą Rzeszowa. Bez miejskiego łącznika i bez zachodniej części autostradowej obwodnicy nowo otwarta droga ma tylko lokalne znaczenie łącznika miedzy drogą krajowa nr 9 Rzeszów – Głogów Małopolski i nr 19 Rzeszów – Sokołów Małopolski.

Trzeba podkreślić, że nawet to znaczenie lokalne jest niewielki bo kierowcy nie skrócą sobie w ten sposób drogi jedynie przez niespełna 10 minut doświadczą radości jazdy drogą jakiej na Podkarpaciu jeszcze nie było.

Obwodnica uzyska pełną sprawność po dokończeniu pozostałych odcinków co nie nastąpi jednak wcześniej jak pod koniec przyszłego roku.

***
Na Podkarpaciu mamy 15 kilometrów i 300 metrów dróg szybkiego ruchu całe szczęście, że nikomu nie przyszło do głowy otwierać tego kawałka z pompą, bo mielibyśmy bardzo niesmaczne widowisko. Chociaż z drugiej strony rządzący oficjale powinni być przy otwarciu i z uchyloną przyłbicą połknąć tę ropuchę jaką jest niedotrzymanie jakichkolwiek terminów przy budowie autostrady w naszym regionie.

Artur Getler

do “Połowa obwodnicy Rzeszowa otwarta”

  1. easy rider

    na weekendzie moim fazerkiem 212km/h nic nie buja :)

  2. MACIOREK

    I TAK,ŻE JEST TO SUKCES JAKBY W RP U KORYTA BYŁY PiSiaki ALBO ZIOBRY, TOBY ANI TEGO ODCINKA ANI INNEGO NIE BYŁO!!

  3. orest

    kiedy będzie można dojechać do Głogowa bez korków? Pracuje w strefie i codziennie trzeba swoje odstać. Samorządowcy to tylko przed wyborami potrafią obiecywać. TA droga to teraz 6 km korka codziennie. Kto tam w tym Głogowie teraz rządzi, że nie widzi co się dzieje pod nosem!

    • Bogdan

      Czym się chwalicie ze cały ruch puścili na drogę nr. 9 do Rzeszowa bo ludzie jak wjadą to do Rzeszowa muszą jechać drogą nr. 9 i od Rudnej Małej Korek.

  4. brodaty

    Jak to znikąd donikąd ?!!! Wita jak sie fajowo jedzie z Rudny Mały do Stobierny i nazad?

  5. rzeszowianin

    Jechałem dzisiaj A4. Pierwsze km od strony Rudnej bujają jak łódką na morzu. Kto odbierał tą partaninę, przy prędkości dopuszczalnej na autostradzie to jest po prostu niebezpieczne!

  6. ROMAN

    no właśnie zaklajstrowali ul. Władysława IV – na Wilkowyi południe – porobili za przeproszeniem „krowie kupy” i je przyklepali – a kiedy teraz to wszystko przykryją odpowiednią warstwą tego chyba nikt nie wie – to chyba przygotowanie do tych dzielnicowych spotkań z mieszkańcami że coś robią.

  7. wiesiek

    I wystarczy.Euro się skończyło drogi są zbyteczne

    • wojtek

      Zarząd miasta Rzeszowa zamiast prowadzić inspekcje na prywatnej budowie City Center powinien pojawić się na budowie łącznika finansowanego przez miasto bo nic się na nim nie dzieje.Na poważne inwestycje typu nowy most północny czy droga do strefy ekonomicznej zarządu miasta imitacji nie stać to ich przerasta.Najlepiej im wychodzi wylewanie asfaltu na stare drogi, podnoszenie krawężników, ławeczki dla emerytów za grube tysiące czy fontanna multimedialna która czynna będzie 3-4 miesiące w roku.Dlaczego zarząd miastą nie protestuje wraz z mieszkańcami w sprawie wykreślenia drogi S-19 na Podkarpaciu z Lublina przez Rzeszów do Barwinka.Przecież na projekt tej drogi S-19 Via_Carpatia Unia Europejska dołożyła dodatkowe 150 mln euro, gdzie jest projekt i na co poszły dodatkowe pieniądze.Może warto zapytać ministra Nowaka i GDDIM.Nie możemy czekać bo i tak z budżetu państwa idzie najmniej na podkarpackie inwestycje.To Szawajcaria czy Norwegia dostrzega potrzeby inwestycyjne ściany wschodniej a rząd kraju dba jedynie o własne nie zawsze jasne interesy.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.