Polska pamiątka z “Titanica”

Fot. Dystrybutor Imperial - Cinepix

5400 funtów zapłacił anonimowy kolekcjoner za zachowany w dobrym stanie koc ze statku “Titanic”, który zatonął 100 lat temu po zderzeniu z górą lodową. Należał on pierwotnie do Berta Pickarda, żydowskiego emigranta z Polski, który przeżył katastrofę.

Jak donosi polskojęzyczny portal elondyn.co.uk Pickard urodził się w 1880 w Warszawie w rodzinie żydowskiej jako Berek Trembisky (Trembicki?). Z zawodu był kuśnierzem. osiadł w San Francisco, gdzie zmarł w 1941 r. Na przełomie XIX i XX wieku wyemigrował. Mieszkał we Francji, później Anglii.

Gdy szykowano się do dziewiczego rejsu “Titatnica” postanowił skorzystać z okazji i ruszyć za ocean. Kupił bilet III klasy. Obudziło go silne uderzenie. Udało mu się wydostać na górny pokład. Pickard opowiadał później, że nikt nie zdawał sobie sprawy jak groźna jest sytuacja. Dostał się na szalupę ratunkową z kocem, dzięki któremu uniknął zamarznięcia. Wraz z ponad trzema setkami współpasażerów został wyłowiony przez statek Carpathia,

To kolejna pamiątka po Pickardzie jaka trafiła na sprzedaż. W latach 60. ubiegłego stulecia rodzina pozbywała się jego rzeczy. Sam rozbitek osiadł ostatecznie w San Francisco, gdzie zmarł w 1941 roku.

saj

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.