Polska prokurator pomaga rodakom w USA

- Cieszę, się że z racji znajomości dwóch języków i prawa mogę pomagać moim rodakom mieszkającym za granicą. To bardzo ważne, by wiedzieli, że nie zostają sami ze swoim problemem - mówi Agnieszka Ptasznik, amerykanka polskiego pochodzenia, jedna z prokuratorów stanu Illinois w USA. Fot. Wit Hadło
– Cieszę, się że z racji znajomości dwóch języków i prawa mogę pomagać moim rodakom mieszkającym za granicą. To bardzo ważne, by wiedzieli, że nie zostają sami ze swoim problemem – mówi Agnieszka Ptasznik, amerykanka polskiego pochodzenia, jedna z prokuratorów stanu Illinois w USA. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Agnieszka Ptasznik, po Festiwalu Polonijnych Zespołów Folklorystycznych w 2002 roku, została prawniczką w Stanach Zjednoczonych.

Gdy rozmawialiśmy z nią po raz ostatni, a był to rok 2002,  miała zaledwie 21 lat i dopiero co zdobyła w Rzeszowie tytuł Miss Krajów Zamieszkania. Dziś Agnieszka Ptasznik jest jednym z prokuratorów stanu Illinois i aktywnie działa na rzecz amerykańskiej Polonii. Teraz przyjechała na Podkarpacie, by zapoznać się z polskim sądownictwem.

Po 11 latach znów spotykamy się z Agnieszką Ptasznik w Rzeszowie. Jednak zamiast na odbywający się w stolicy województwa Światowy Festiwal Polonijnych Zespołów Folklorystycznych, tym razem wraz z dziesięcioma amerykańskimi prawnikami przyjechała na zaproszenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Celem wizyty jest zapoznanie się z procedurami polskiego sądownictwa.

– Chodzi o to, by amerykańscy sędziowie i prokuratorzy, przed którymi staje również wielu Polaków, wiedzieli, w jaki sposób mogą pomóc im w sprawach rodzinnych, majątkowych czy też kryminalnych – mówi Agnieszka Ptasznik, jedna z prokuratorów stanu Illinois w USA. – Mam to szczęście, że dzięki znajomości prawa i dwóch języków mogę pomagać moim rodakom mieszkającym za granicą. Zdarza się bowiem, że nie stać ich na prawników lub nie wiedzą, gdzie mają szukać pomocy. Cieszę się, że właśnie w takich przypadkach mogę służyć im pomocą i wsparciem. Współpracuję również ze studentami z Polski, którzy kształcą się na amerykańskich uczelniach. To wspaniałe, że jest tylu młodych, zdolnych ludzi, którzy rozwijają swoje pasje i osiągają naprawdę bardzo wiele w swoim życiu. Cieszę się, że Polska nie jest kojarzona tylko za sprawą kiełbasy czy pierogów, ale postrzegana jako kraj zdolnych, pracowitych i kreatywnych ludzi – dodaje Agnieszka, która pięknie włada językiem polskim, zupełnie jak osoba urodzona w naszym kraju.

– To, że mówię po polsku, to zasługa moich kochanych rodziców, którzy wychowywali mnie w duchu polskości.  W naszym domu mówiło się tylko po polsku, jak „zapędziłyśmy” się z młodszą siostrą po angielsku, to byłyśmy upominane – mówi z uśmiechem nasza rozmówczyni. – Rodzice posyłali nas również do polskiej szkoły, tradycyjnie obchodziliśmy święta i co roku lub co dwa lata odwiedzaliśmy naszych ukochanych dziadków. Tak też jest zresztą i do tej pory. Kolejna wizyta w Polsce, tym razem już w towarzystwie mojego chłopaka, czeka nas za dwa miesiące. Przyjedziemy na 60. rocznicę małżeństwa moich dziadków. Cieszę się, że będę mogła pokazać mu nasz piękny kraj, nasza tradycję i polską gościnność. Po raz pierwszy spędzę również w Polsce zimowy urlop. Nie mogę się już doczekać!

Katarzyna Szyczrek

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments