Polska służba zdrowia prawie najgorsza w Europie!

Jedną z głównych bolączek polskiej służby zdrowia jest dostanie się do lekarza specjalisty na wizytę. Tu pacjentów oczekujących w kolejce liczy się w setkach. Fot. Archiwum

KRAJ. PODKARPACIE. W Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia Polski nasz system opieki zdrowotnej zajął 27. miejsce.

W rankingu najlepiej została oceniona Holandia. Tuż za nią znalazła się Dania. Na końcu zestawienia, za Polską i Litwą (ten sam poziom), znalazły się tylko Węgry, Łotwa, Rumunia i Bułgaria. Na 1000 możliwych do uzyskania punktów uzyskaliśmy tylko 577. Pogrążyły nas brane pod uwagę w rankingu: tendencja do wydłużania się u nas kolejek oczekujących na zabiegi, zwiększający się odsetek nierefundowanych świadczeń medycznych, brak poprawy, a nawet pogorszenie się dostępu do nowych rodzajów leków.

Pod uwagę brano także: prawa pacjenta oraz dostęp do informacji, czas oczekiwania na leczenie, skuteczność terapii, profilaktykę, zakres i zasięg usług medycznych wraz z dostępnością leków oraz ryzyka zakażenia szpitalnego (co drugiemu z badanych krajów przypisano w rankingu EHCI czerwony kod alarmowy wysokiego ryzyka zakażenia!).

Najgorzej jest z czekaniem na zabiegi

Według rankingu średnia oczekiwania na operację wynosi w Polsce trzy miesiące, a np. w Niemczech – dwa, trzy tygodnie. W regionie najdłużej trzeba czekać na endoprotezoplastykę stawu kolanowego, bo aż 1131 dni w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Nieco krócej czekamy w Szpitalu Specjalistycznym św. Rodziny w Rudnej Małej – 799 dni. Podobne czasy oczekiwania w obu placówkach są przy wymianie stawu biodrowego. Chcąc usunąć zaćmę w renomowanym ośrodku musimy ustawić się w kolejce na miejscu 5570!. Jeżeli już ślepniemy i zostaniemy zakwalifikowani jako przypadek pilny wylądujemy na 199 miejscu i poczekamy tylko trzy miesiące (dane z sierpnia ub. roku)

Nawet dzieci “stoją” w kolejce

Trochę lepiej jest z dostaniem się do lekarza specjalisty na wizytę. Tu pacjentów oczekujących w kolejce liczy się w setkach, a nie w tysiącach. Na przyjęcie czekamy przeważnie “tylko” kilkadziesiąt dni. Najdłużej, do poradni leczenia chorób naczyń w Polsko-Amerykańskiej Klinice Serca w Rzeszowie, bo aż 328 dni. Nieco krócej czekamy do kardiologa, 253 dni (ponad 8 miesięcy) w Wojewódzkim Zespole Specjalistycznym w Rzeszowie. W tym przypadku jednak mamy wyjście, NFZ kontraktuje kardiologa w ponad 70 poradniach regionu, w kilkunastu można zarejestrować się od ręki, Ponad 50 deklaruje dużo mniejsze kolejki od jednego dnia do kilku tygodni. Jak to w życiu bywa praktyka często mija się z teorią i mimo, że przychodnie deklarują w NFZ miesiąc oczekiwania, rejestrują człowieka za… cztery miesiące.

Niewyobrażalnie długie są też kolejki do specjalistów dziecięcych, szczególnie do endokrynologów – 155 dni, kardiologów (111), neurologów (79), leczenia zeza (80), okulisty (80), chirurgii urazowo ortopedycznej (71). Wynika to z braku tych specjalistów na rynku.

***

Cieszyć może tylko jedno. Otóż pochwalono nas za wysoki poziom leczenie chorób serca. Ranking pokazał, że Polska ma jeden z najniższych wskaźników umieralności na zawał serca. Wynika to z dużej liczby pracowni hemodynamiki, w których całodobowo wykonuje się angioplastykę (udrożnienie zatkanej tętnicy). Tylko rzeszowska pracownia wykonuje od 130 do 150 zabiegów rocznie z których jedna trzecia to zabiegi nie planowe, tylko przeprowadzane w czasie ostrego zawału.

Anna Moraniec

do “Polska służba zdrowia prawie najgorsza w Europie!”

  1. grazyna

    zlodziejski zus musi zyc na wysokiej stopie wiec jest jak jest bana zlodzieji wlacznie z tym zakichanym rzadem

  2. LL

    Mamy solidne podstawy do podniesienia wieku emerytalnego , chcemy z drugiego miejsca wskoczyć na 1 w Europie a może i w całej Galaktyce. Ambitny plan naszych WODZUF z PO i RP ( inaczej tego nie napiszę !!!!!)

  3. wiesiek

    W ZUS mamy najlepszych uzdrowicieli w świecie. Tłum ludzi przychodzi chorych a wychodzą zdrowi

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.