Polski Breivik chciał wysadzić Sejm

Rzecznik ABW ppłk Maciej Karczyński (z lewej), płk ABW Jan Bilkiewicz, prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Mariusz Krasoń, Artur Wrona z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie i rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Piotr Kosmaty podczas konferencji prasowej w siedzibie ABW w Warszawie. Fot. PAP

WARSZAWA. ABW i prokuratura ujawniają kulisy planowanego zamachu.

Mieszkaniec Krakowa planował zamach na prezydenta, rząd oraz Sejm. Zatrzymano go 9 listopada. Ładunek, który zamierzał zdetonować, miał mieć 4 tony. Według prokuratury, tłem planowanego zamachu były motywy o charakterze nacjonalistycznym, ksenofobicznym i antysemickim.

Pierwsze informacje o „udaremnieniu zamachu na konstytucyjne organy polskie” pojawiły się w  poniedziałek w nocy. Od wczorajszego rana żyły nimi media. Spekulacje zostały  przerwane o godzinie 10, o której w siedzibie ABW w Warszawie zaczęła się konferencja prasowa prokuratury oraz agencji.

Podczas debaty budżetowej
Celem ataku miał być budynek Sejmu. Miało do niego dojść wtedy, gdy w gmachu przy ul. Wiejskiej mieli znajdować się prezydent, premier, ministrowie oraz parlamentarzyści. Podejrzany w zeznaniach miał ujawnić, że najlepszą chwilą byłoby posiedzenia, na którym posłowie mieli debatować nad projektem budżetu.

Zatrzymano do tej pory jedną osobę, naukowca z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Mężczyzna był obserwowany od końca ubiegłego roku.  Zatrzymano jeszcze dwie osoby, których zarzut ogranicza się do posiadania nielegalnych materiałów wybuchowych i broni.

Domniemany zamachowiec przyznał się do prowadzenia szkoleń i przeprowadzania próbnych detonacji celem przeprowadzenia zamachu. Próby te były organizowane w różnych miejscach, m.in. w Przegini w woj. małopolskim. Ostatnia próba była przeprowadzona we wrześniu tego roku. Jako pracownik zajmujący się materiałami wybuchowymi przeprowadzał takie próby w różnych miejscach w kraju i filmował je. Kilka filmów wyświetlono podczas konferencji prasowej w Warszawie. Jak zauważyli dziennikarze, najstarszy pochodził sprzed dziesięciu lat. Zatrzymany stwierdził, że działał pod wpływem siły sugestii innych osób.

- Mężczyzna ten, w wieku około 45 lat, w ramach pracy naukowej prowadził badania z zakresu materiałów wybuchowych i miał bezpośredni dostęp do laboratorium – mówił płk Jan Bilkiewicz z  ABW.

W całym kraju
Śledztwo w sprawie wszczęto 5 listopada, w całej Polsce przeszukano kilkadziesiąt miejsc. W wyniku przeszukań odnaleziono materiały wybuchowe takie jak: heksogen, pentryt, trotyl, proch.

W śledztwo zaangażowanych było kilka delegatur ABW. – Prowadziliśmy w tej sprawie niektóre czynności procesowe w ramach pomocy krakowskiej delegaturze ABW – mówi Super Nowościom ppłk Adam Mazurkiewicz, rzecznik prasowy rzeszowskiej delegatury ABW.

9 listopada doszło do zatrzymania podejrzanego, przeszukania kilkunastu pomieszczeń. Przesłuchano także świadków. W pomieszczeniach odnaleziono m.in. materiały wybuchowe, zapalniki, broń, ponad 1000 sztuk amunicji, hełmy oraz specjalnie spreparowane tablice rejestracyjne.

Podejrzany mężczyzna miał także tworzyć zbrojną grupę, werbować osoby i rozdzielać im zadanie. Rozpracowywał również budynek Sejmu.

- Mężczyzna dotychczas nie był badany psychologicznie. Broń nabywał m.in. na giełdzie w Kole oraz na terenie Belgii. Mężczyzna nie miał pozwolenia na broń – dodał prokurator.

RMF FM/TVN 24, RZ/ps

do “Polski Breivik chciał wysadzić Sejm”

  1. Zamachowiec

    szkoda że mu sie nie udało, ale modle sie o to i w końcu komuś sie uda tą chołote wysadzić w powietrze, to nie są ludzie to jest bydło i nie wiem czy Hitler by tu pomógł!!!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.