Polski nauczyciel pracuje tylko…3 godziny dziennie

KRAJ, PODKARPACIE. Według raportu OECD, w naszym kraju w szkołach pracuje się najkrócej na świecie.

Polski nauczyciel pracuje najkrócej na świecie. Rocznie spędza przy tablicy 489 godzin, czyli zegarowe dwie godziny i 42 minuty (trzy i pół godziny lekcyjne). Tak wynika z raportu edukacyjnego przygotowanego przez ekspertów OECD.

Np. średnia dla krajów Unii Europejskiej to 779 godzin, czyli blisko 5 godzin dziennie. W USA – 1087 godzin, Norwegii – 741, a w Japonii – 707.

Z wynikami międzynarodowego raportu na temat czasu polskich nauczycieli nie zgadza się Związek Nauczycielstwa Polskiego. Jego zdaniem to błędne dane i nauczyciele pracują dłużej.

Raport nie oddaje rzeczywistości
- To nieprawda, że nauczyciele pracują tylko po trzy godzinny dziennie – poinformował Stanisław Kłak, prezes Zarządu Okręgu Podkarpackiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Na Podkarpaciu wielu nauczycieli zatrudnionych jest tylko na części etatu, a to wpływa na błędną statystykę. Dlatego też raport OECD nie oddaje w pełni polskiej rzeczywistości. Zdarza się, że nauczyciel  od muzyki uczy tylko 2 lub 3 godzinny tygodniowo. Inni są zatrudnieni na pełnym etacie i zgodnie z kodeksem pracy pracują 40 godzin tygodniowo.

Sprawdziliśmy, w naszym regionie pracuje 47 778 nauczycieli, w tym 32 368 zatrudnionych jest na pełny etat, natomiast 15 410 uczy tylko 3-4 godziny tygodniowo.
Ile pracują nauczyciele?

Pojawiają się też spore rozbieżności co do czasu pracy nauczycieli. Jak wyjaśnił prezes Stanisław Kłak, podkarpaccy nauczyciele wypełniają przepisowy 40 godziny tydzień pracy. Wprawdzie przy tablicy od poniedziałku do piątku spędzają tylko 18 godzin, ale pozostałe 22 godziny przeznaczają na  przygotowywanie się do lekcji, sprawdzanie kartkówek, wywiadówki i ciągłe dokształcanie.

W raporcie napisano też, że w Polsce pracuje za dużo nauczycieli. W ostatnich latach w skali kraju liczba uczniów zmalała o ponad 1 mln uczniów, dlatego też zdaniem ekspertów OECD nie potrzeba aż 500 tys. nauczycieli. Również i w tym przypadku prezes ZNP z Okręgu Podkarpackiego znajduje wytłumaczenie. – Nauczycieli jest tylu ilu potrzeba – wyjaśnia prezes Kłak. – Dyrektorzy szkół zatrudniają bowiem zgodnie z planami nauczania, liczbą oddziałów i liczbą uczniów. Nauczycieli nie może być za dużo, ani za mało.

Krzysztof Kłak, prezes Zarządu Okręgu Podkarpackiego ZNP:
Raport OECD w sprawie pracy polskich nauczycieli nie jest prawdziwy. W innych krajach rozwiązano to inaczej i tam nauczyciele pracują wyłącznie na pełnych etatach. W Polsce różnie, na pełnych lub częściowych etatach,  trzy godziny dziennie lub nawet dwie lub trzy godziny tygodniowo. To zróżnicowanie powoduje, że międzynarodowe wyniki badań nie są zgodnie z rzeczywistością.

Przywileje nauczycieli  
Karta nauczyciela gwarantuje
 wypłatę 13 pensji
 dodatek za wysługę lat
 dodatek motywacyjny
 dodatek funkcyjny
 dodatek za warunki pracy
 nagrody jubileuszowe
 płatne ferie letnie i zimowe
 nauczyciel ma prawo spędzić aż trzy lata na specjalnym pełnopłatnym urlopie przeznaczonym na podratowanie zdrowia

Mariusz Andres

do “Polski nauczyciel pracuje tylko…3 godziny dziennie”

  1. hehehe

    polskim debilom żadnych szkół nie potrzeba, tylko przechowalnia dzieciaków na czas pracy ich rodziców

  2. panjappa

    Ciężka praca?
    Zmień.
    Są wolne miejsca kasjerek w Biedronce.
    Ale tam w lipcu i sierpniu pracuje się normalnie.
    Nie ma ferii, wakacji, dodatków, karty kasjerki…..

  3. GG

    A JA MAM SĄSIADKĘ, KTÓRA W SZKOLE SPĘDZA RAPTEM 3 GODZINY DZIENNIE, A RESZTA TO NAUKA PRYWATNA W SWOJEJ CHACIE DO KTÓREJ PRZYCHODZĄ JEJ UCZNIOWIE Z KTÓRYMI WCZESNIEJ SPĘDZIŁA CZAS W SZKOLE.
    PYTANIE: KTÓRY UCZEŃ MA W SZKOLE LEPSZE OCENY Z ANGLIKA?

    ZAPOMNIAŁAM POWIEDZIEĆ ŻE NAUKA ODBYWA SIĘ OCZYWIŚCIE NA CZARNO!!!

  4. gaba

    Już z samej ilości godzin pensum godzin przy tablicy – 18 dla etatu -wynika, że nauczyciel nie pracuje 3 godzin dziennie tylko 3.6. To oczywiście czysta arytmetyka ponieważ jak nie wszystkim chyba wiadomo , obowiązuje nas 40 godzinny tydzień pracy. W ramach godzin poza pensum mamy czas na dokształcanie , przygotowanie lekcji, sprawdzanie klasówek itp. ale też jesteśmy do dyspozycji dyrektora, może on przydzielić nam zadania do wykonania – bezpłatnie oczywiście, ponieważ na nasza wypłatę liczą się tylko owe godziny przy tablicy. Jeśli jesteśmy chorzy – potrąca się z tej właśnie ilości a jeśli zostajemy na wywiadówkach , zebraniach zespołów, jedziemy na wycieczki itp i przekraczamy te 40 godzin w tygodniu – nie mamy płacone za nadgodziny. Od 2 lat mamy dorzucone przez panią Minister Hall dodatkowe 2 godziny na tydzień, które mamy przeznaczyć również na pracę przy tablicy – zajęcia wyrównawcze itp. Te godziny nie są płatne , czyli nie podwyższono pensum tylko dorzucono obowiązek wykonania świadczenia bezpłatnego na rzecz szkoły / uczniów.
    Jeśli chodzi o urlop dla poratowania zdrowia- nie można iść nań ot tak sobie – muszą być okazane stosowne zaświadczenia o problemach zdrowotnych nękających nauczyciela przez długi czas. Poza tym , nie otrzymuje się wtedy 80% pensji. I zapomnij ok tzw. dniach wolnych na żądanie albo o urlopie poza czasem wakacji i ferii, gdy ceny są niższe i nie ma tłumów w ciekawych miejscach.. Praca w szkole , z uczniami jest naprawdę obciążająca emocjonalnie , psychicznie..tego się oczywiście nie liczy, i – choć wielu sie to nie spodoba – jest to praca umysłowa…i dla uczniów jest to także praca umysłowa…a umysł potrzebuje więcej czasu na regenerację niż mięśnię . Tak to juz jest..A emerytura ….nie po 15 latach…i jaki zachwyt budzą w dzieciach i rodzicach nauczycielki w wieku babć….Rozpisałam się ..gadatliwość to cecha nauczycieli , niestety….

  5. Dana

    Pracownik fizyczny, czy urzędnik pracuje 4,53 godz. w ciągu dnia i jakoś nikt nie podnosi alarmu. Pracujemy 5 dni w tygodniu po 8 godzin dziennie, czyli 233 dni minus 26 dni roboczych urlopu pozostaje 207 dni razy 8 godz. Mamy 1656 godz. na 365 dni roku co daje nam 4,53 godziny dziennie.

  6. michał

    a dlaczego nikt nie wytyka mundurowym emerytury po 15 latach pracy????????????
    tylko nam każdy zazdrości tych wakacji i niewielkiej liczby godzin… typowe myślenie polaka, sam nie zje i innemu nie da zjeść :)

  7. janek

    nie lubię nauczycieli darmozjady jedne
    ile mają wolnego to szkoda mówić
    każdy zapierdziela
    a co mają powiedzieć
    przedstawiciele handlowi
    wiesz ile raportów jest do zrobienia

    • Jan

      Nauczyciele pracują bardzo efektywnie . Co roku podnoszą swoje kwalifikacje, a wiedzę przekazują uczniom. O poziomie nauczania świadczą co roku zdawane matury przez uczniów. Tragedia.

  8. zbigniew

    tak to jest z przywilejami latwo je dac szczegolnie ze wladza nie placi za to ze swojej kieszeni a bardzo trudno odebrac uwazam ze nie powinno byc zadnych przywilejow jeden system emerytalnt dla wszystkich jeden wiek emerytalny dla wszystkich jezeli jakis zawod jest szczegolny niebezpieczny itd to nalezy okreslic bezpieczny okres zatrudnienia pozostale brakujace lata do ustawowej emerytury 65 i 60 lat kazdy powinien dopracowac w innym zawodzie zaznaczam zadnych wyjatkow i wyplacania jakichkolwiek wczesniejszych emerytur

  9. Tomasz

    Tak to jest śmieszne jak ci nauczyciele pracują i domagaja się wszystkiego , a najbardziej mnie śmieszy ten urlop na podratowanie zdrowia. Oni myślą ze tylko ich praca wymaga podratowania zdrowia a inych to nie.Ludzie pracuja naprawde w złych i bardzo trudnych warunkach i sie nieodzywają . Tylko ci co maja zawsze najwiecej to jeszcze im mało.Trzeba wreszcie skączyć z tym bo w POLSCE nigdy nie będzie dobrze.

  10. JANKO

    Gratuluję autorowi bystrości umysłu. To tak, jakby czas jego pracy liczyć jako sumę momentów uderzeń w klawisze klawiatury (bo gdy siedzi wpatrzony w ekran to nie pracuje). A co do przywilejów – jedynie płatne ferie i urlopy dla poratowania zdrowia są przywilejami, pozostałe rozwiązania występują również w innych zawodach.

  11. ja

    ahhh Ci biedni nauczyciele. Oczywiście tylko oni pracują jeszcze w domu, dokształcają się, jeżdżą na szkolenia i odbierają telefony (od rodziców). Cała reszta społeczeństwa to matoły, które po 8 godzinach pracy leżą na kanapie przed telewizorem. NIe ma żadnego innego zawodu ani profesji które wymagałyby dokształcania i rzecz oczywista nikt poza nauczycielami nie odwala papierkowej roboty w domu kosztem własnego czasu….

    Śmieszni jesteście i tyle…. 20 lat minęło a tu wciąż komuna….

    Nic to… jutro pójde do szefa spytać się czy mogę iść na rok na urlop – podratować zdrowie. Oczywiście płatny…

  12. Edyta

    BRAWO!!! podpisuje się pod komentarzem który został napisany. Jestem nauczycielem, chciałabym jeszcze doda tylko jedno, w wolnym czasie organizujemy konkursy , projekty, piszemy mnóstwo papierkowej roboty do ewaluacji pracy szkoły, odbieramy telefony od rodziców, które nie trwają 1 minuty – bo trzeba rozwiązać problemy wychowawcze, a wywiadówki?no cóż czasem rodzice nie mają na nie czasu więc lepiej przyjść do nauczyciela do domu.Jest wiele spraw i rzeczy o których Pan redaktor nie ma pojęcia – trzeba bardziej zgłębi c temat, aby się wypowiadać o Polskim realnym szkolnictwie i pracy nauczyciela.

  13. casbah

    do asterixa -

    Gazeta to jest PRYWATNY BIZNES – tu się pracuje czasem 1 godzinę a czasem 12 na dzień.
    Natomiast nauczyciele to BUDŻETÓWKA tzn, że na pensje nauczycieli składają się wszyscy!!! Skoro nauczycielom tak źle się powodzi to zapraszam do sektora prywatnego. Trzeba będzie zrezygnowac z trzynastek, a na dodatek funkcyjny będzie trzeba sobie ZAPRACOWAC!!!

  14. asterix1969

    Do autota artykułu: Ile Ty w ciągu roku spędzasz czasu w redakcji? I dlaczego powielasz takie bzdury: może są nauczyciele, którzy pracują po dwie godziny, ale dzieje się tak dlatego, że nie moga znaleźć więcej. Oczywiście mają płacone tylko za te godziny – czemu o tym nie napisałeś.
    Tych nauczycieli jest naprawdę garstka – nie można tych wyliczeń stosować do wszystkich. Na przykład moja znajoma, pracująca z klasami początkowymi zaczyna pracę o 7.00 i pracuje z nimi do 14.00. Po tym czeka 30 minut na odbiór dzieciaków. To daje razem 7,5 godziny. Poza tym codziennie w domu przygotowuje pomoce dydaktyczne i konspekty do następnych zajęć, często uczestniczy w konferencjach, wywiadówkach, formach kształcenia – oczywiście kosztem własnego, wolnego czasu – czemu też o tym nie napisałeś?
    Czemu nie napisłeś też, że zarobki naszych nauczycieli też są najniższe na świecie?
    Twój artykuł dowodzi, że chyba brakuje Ci poważniejszych tematów, a poza tym nie wiem czemu ma służyć. Chyba tylko kolejnej próbie rozpętania nagonki dla nauczycieli.
    Czyżby było to spowodowane tym, że może w przeszłości miałeś z nimi problemy? A może to zazdrość – nic nie stoi na przeszkodzie, byś sam spróbował tego chleba, a wtedy Twoje artykuły nie będą tak subiektywne.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.