Pomnik miasta czy zakonu?

Czy turyści powinni wyjeżdżać z Rzeszowa z miniaturkami pominika? Fot. Paweł Bialic

RZESZÓW. Przepychanek w sprawie Pomnika Czynu Rewolucyjnego ciąg dalszy.

– Pomnik powinien wrócić do miasta – apeluje Wiesław Buż, radny SLD. – Co jest symbolem Rzeszowa? Nie tylko bieda, ale i pomnik – wtrąca poseł Dariusz Dziadzio. – Pomnik rzeszowski jest naszym symbolem. Można wykorzystać zarobkowo. Proszę pomyśleć, ile osób mogłoby wyjechać z Rzeszowa z jego miniaturką? – To żałosne, panie pośle – kwituje radny PiS, Robert Kultys. – Pomnik nie powinien być wizytówką miasta!

Radni SLD na sesji rady miasta wnioskują o odzyskanie od oo. bernardynów terenów, na których znajduje się słynny pomnik. – Pomnik nie jest symbolem Rzeszowa. Może być tylko z nim kojarzony – podkreśla radna PO, Jolanta Kaźmierczak.

– Żądacie przyjęcia darowizny, ale nie możemy mieć wpływu na to, co zrobią jej właściciele (ojcowie bernardyni – przyp. red.). Czy nie lepiej porozmawiać z właścicielami działki i dopiero wtedy przygotować uchwałę? – pyta Robert Kultys radnych SLD.

Ratusz skłamał?
W mediach pojawiły się informacje o tym, że zakon chce oddać tereny miastu. Zdaniem radnego PiS, Marka Strączka, zakon wcale nie zamierza tego zrobić. – Skąd informacja w mediach o liście od ojców bernardynów? Kto wprowadza w błąd opinię publiczną i dziennikarzy? Dezinformacja nie służy rozmowom – podnosi temat Jerzy Cypryś, radny PiS.

Przypomnijmy, ze w ratuszu Super Nowości usłyszały, że dokumenty od zakonu, który rzekomo zgadza się na zamianę działek, “gdzieś są”. – Przyznaję się, że nie zachowałem się profesjonalnie i nie sprawdziłem, czy to pismo rzeczywiście się pojawiło – mówi z pokorą zastępca prezydenta, Roman Holzer.

Za wykupem bądź przyjęciem darowizny od ojców Bernardynów opowiedziało się 5 radnych, przeciw było 12, a wstrzymało się 8. Uchwała nie została przyjęta. .

Ewelina Nawrot

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.