Pomógł chorym dzieciom

HUWNIKI.- Cieszę się, że mogłem polecieć śmigłowcem – zwierzał się warszawianin, który wylicytował lot helikopterem SG na aukcji na rzecz WOŚP

Do minionej niedzieli (13 lutego) pozostawał „nickiem”, który wygrał jedną z aukcji Komendy Głównej Straży Granicznej na rzecz WOŚP. Za udział w locie patrolowym śmigłowcem i zwiedzanie V. Wydziału Lotniczego w Huwnikach pod Przemyślem zadeklarował najwyższą cenę, nieco ponad 3 tys. złotych.

- Polecieć śmigłowcem to zawsze było moje marzenie, od dzieciństwa – zwierzył się Emil Sobkowicz z Warszawy, który już anonimowy nie jest. – To, że spełniając je, mogłem pomóc chorym dzieciom, to dla mnie podwójna frajda – dodał.

Choć w Huwnikach był dość tęgi mróz, pogoda na lot była wymarzona. Na słonecznym, bezśnieżnym niebie było tylko kilka chmur. – Pięknie jest! Nasz gość będzie miał możliwość dobrej obserwacji – cieszyli się piloci z Huwnik, choć panu Emilowi chyba bardziej niż o „obserwację” terenu, chodzić mogło o piękne widoki. Ale jak zwał, tak zwał, najważniejsze, że po przywitaniu go osobiście przez komendanta BiOSG, płk. Dominika Tracza i zwiedzeniu wyposażenia placówki w Huwnikach, pan Emil mógł już…usiąść za sterami śmigłowca PZL Sokół. Oczywiście za sterami siedział tylko przez chwilkę, na ziemi, kiedy „śmigło” było jeszcze w hangarze. Później zajął miejsce w części przeznaczonej dla pasażerów, a dwaj piloci zadbali, by lot był atrakcyjny. Była pełna łączność z załogą, więc pan Emil mógł pytać o wszystko, od wyposażenia śmigłowca, poprzez zasady ochrony granicy, a także o teren nad którym przelatywano. PZL Sokół wyposażony jest w system do obserwacji nocnej, z wykorzystaniem termowizji, a także dziennej, która pozwala na bardzo duże zbliżenie obiektu na monitorze w śmigłowcu.

- Niesamowite to jest! – stwierdził po wylądowaniu warszawianin. – Lecieliśmy nad samochodem, tak daleko był, a my widzieliśmy dokładnie. numery rejestracyjne – opowiadał wrażenia. Śmigłowiec z gościem z Warszawy poleciał nad Przemyśl, a także nad medyckie przejście graniczne. Pana Emila czekała jeszcze jedna niespodzianka. Otóż licytując lot nie miał pojęcia, że poleci śmigłowcem szczególnym. Sokół, który lata w V. Wydziale Lotniczym kiedyś był w kolorze białym, a podróżował nim człowiek naprawdę niezwykły, śp. Ojciec Święty, Jan Paweł II podczas swej pielgrzymki na Litwę. – Nic o tym nie wiedziałem – przyznał pan Emil. – Nie spodziewałem się czegoś tak wzruszającego i takiego wyróżnienia – dodał. Gościowi bardzo się podobało nie tylko w powietrzu. – Piękne okolice – chwalił obiecując solennie, że na pewno jeszcze kiedyś odwiedzi Huwniki. – Mam tu w końcu znajomych, no i teren „znam”, obserwowałem na profesjonalnym sprzęcie, z wysoka – śmiał się na pożegnanie pan Emil.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.