Pomóżmy bezdomnym. Nie dajmy im zamarznąć!

Bezdomni znajdują schronienie przez mrozem w noclegowni przy ul. Wojska Polskiego. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO, PODKARPACIE. Noclegownie zaczynają pękać w szwach.

Mroźna aura jest szczególnie niebezpieczna dla bezdomnych. Noc spędzona przy ujemnej temperaturze na ławce może skończyć się tragicznie. Mamy połowę listopada i jest już pierwsza ofiara jesiennego mrozu na Podkarpaciu. To 66-latek z Birczy. Martwy mężczyzna został odnaleziony wczesnym rankiem przy pomniku w parku. Najprawdopodobniej przyczyną śmierci starszego człowieka było wychłodzenie organizmu.

Straż Miejska i Policja apelują: jeśli spotkasz bezdomnego potrzebującego pomocy, nie przechodź obojętnie. Jeden telefon może uratować życie.

Jak poinformowała nas Maria Penar, kierowniczka krośnieńskiego schroniska dla bezdomnych mężczyzn im. św. Brata Alberta, aktualnie w placówce jest prawie pełne obłożenie. – Mamy zapas koców i materaców i przyjmiemy każdego bezdomnego – podkreśla kierowniczka.

Pijani nie są przyjmowani

Mieszkańcy schroniska muszą podporządkować się najważniejszej zasadzie jaką jest powstrzymanie się od spożywania alkoholu. Niejednokrotnie stanowi to dla nich problem i wielu bezdomnych decyduje się na tułaczkę. Można ich spotkać w okolicach dworców. Szukają oni schronienia także na klatkach schodowych, w ruderach, piwnicach, czy pustostanach. Te pomieszczenia są nieogrzewane, więc podczas mroźnych dni i nocy nietrudno o tragedię.

Tomasz Wajdowicz, komendant Straży Miejskiej w Krośnie przyznaje, że strażnicy patrolują miejsca, gdzie gromadzą się bezdomni. – To są niestety w większości osoby nadużywające alkohol. My możemy co najwyżej zaproponować im podwiezienie do noclegowni, gdzie w godziwych warunkach mogą spędzić mroźne noce. Jednak wielu się przed tym wzbrania, wybierając spanie pod gołym niebem, a my przecież nie możemy na siłę kogoś wepchnąć do auta – mówi Tomasz Wajdowicz. A co dzieje się z  pijanymi bezdomnymi? – Są umieszczani w Policyjnej Izbie Zatrzymań – informuje komendant. – Współpracujemy z MOPR-em – dodaje.

Dzwoń, możesz kogoś uchronić przed śmiercią

Jeśli zobaczysz człowieka np. śpiącego na ławce, któremu grozi zamarznięcie, nie przechodź obojętnie, lecz pomóż mu. Informacje o miejscu przebywania bezdomnych potrzebujących pomocy można przekazywać, dzwoniąc na numer 997 lub do Straży Miejskiej pod nr: (13) 43 204 14. 

 

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.