Pomóżmy pogorzelcowi przeżyć zimę

Pan Stanisław mieszka w tej szopie bez prądu, wody i ogrzewania. Fot. Tomasz Gankiewicz (2)
Pan Stanisław mieszka w tej szopie bez prądu, wody i ogrzewania. Fot. Tomasz Gankiewicz (2)

ZAŁUŻE. Pożar zniszczył dorobek życia pana Stanisława. Teraz śpi w szopie na sianie.

50-letni Stanisław Oleksa z Załuża w jednej chwili stracił wszystko. Pożar doszczętnie spalił dom, w którym mieszkał. Pan Stanisław zamieszkał w nieogrzewanej szopie, śpi na sianie. Mieszkańcy boją się, że może zamarznąć i wyciągają pomocną dłoń. I robią to skutecznie, ale wiele jeszcze brakuje.

Z dobytku, który spłonął pod koniec listopada, zostało tylko pogorzelisko. Nie udało się nic uratować. – Pan Stanisław mieszkał skromnie, ale ten drewniany domek był dla niego wszystkim. Ma orzeczenie o częściowej niepełnosprawności, niedosłyszy. Sam na pewno sobie nie poradzi, musimy mu pomóc – mówi Tomasz Gankiewicz, sołtys Załuża.

Mężczyzna do rodziny nie może się przenieść, bo ci sami ledwo wiążą koniec z końcem. Kilka nocy spędził w Domu Inwalidy Bezdomnego w Olchowcach, ale postanowił wrócić na swoje śmieci. Zamieszkał w szopie, gdzie nie ma żadnego ogrzewania. Śpi na sianie, wodę podgrzewa na ognisku na zewnątrz. – Jeśli tam zostanie, może zamarznąć – martwią się mieszkańcy.

Postanowili wziąć sprawę w swoje ręce i zorganizować pomoc. Włączyła się także lokalna parafia i strażacy ochotnicy z Wujskiego, którzy zbierali pieniądze wśród mieszkańców Załuża i Wujskiego. Zebrali blisko 3 tys. 300 zł i 20 dolarów. – W sytuacjach, kiedy człowieka spotyka taka tragedia ludzie otwierają serca. Mimo że czasem sami mają niewiele, starają się podzielić tym co mają. Jedni dają pieniądze, inni proponują meble, pościele, ubrania – wylicza Tomasz Gankiewicz, który razem ze strażakami pukał od drzwi do drzwi prosząc o pomoc dla pana Stanisława.

Tyle zostało ze starego domu pana Stanisława.
Tyle zostało ze starego domu pana Stanisława.

W niedzielę zbierali pieniądze także w Bykowcach. Zbierają na mały domek, który chcą zbudować panu Stanisławowi, taki, w którym będzie mógł na stałe zamieszkać. Jednak aby to zrobić, potrzebują pieniędzy. Kwota nie jest zawrotna, bo to niespełna 30 tys. zł, ale bez naszego wsparcia sami sobie nie poradzą. Dodatkowo goni ich czas. Temperatury w nocy spadają grubo poniżej zera, ostatnio bardzo mocno wiało.

– Jest naprawdę ciężko, ale robimy, co możemy. Im szybciej zbierzemy pieniądze, tym szybciej ruszymy z budową. Mam deklarację mieszkańców, którzy pomogą w budowie. Potrzebujemy drzwi zewnętrznych i trzech okien, ale najbardziej materiałów budowlanych, głównie wełny do ocieplenia ścian i podłogi oraz płyt MFP, aby obić dom z zewnątrz i wewnątrz i zrobić podłogę – wylicza sołtys.

Po Nowym Roku Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej ma przekazać panu Stanisławowi 6 tys. zł jednorazowej zapomogi, która przysługuje w takich wypadkach. Dodatkowo utworzył specjalne konto, na który można wpłacać pieniądze. 81 8642 1184 2018 0024 7144 0006

***
Osoby, które chcą przekazać materiały budowlane lub sprzęt mogą dzwonić do sołtysa Tomasza Gankiewicza pod numer telefonu 505 817 260 lub autorką tekstu pod numerem 721 054 371.

Wszystkie pieniądze zostaną przekazane na budowę domu dla pana Stanisława, sprzęt na jego wyposażenie.

Martyna Sokołowska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
slepy Leon
slepy Leon
7 lat temu

Ja tez chce taki domek.
A co ja jestem gorszy ?

Konrad
Konrad
7 lat temu
Reply to  slepy Leon

Dostaniesz, ale pod warunkiem, ze przyjmiesz wszystkie nieszczęścia jakie dotknęły tego Pana. Pamiętaj, że marzenia wcześniej czy później, to jednak się spełniają. Życzę spełnienia marzeń.