Pomylili Zaczernie z Tyczynem!

Fot. Artur Getler

RZESZÓW, SOSNOWIEC. Sosnowiecka firma omyłkowo prowadziła zbiórkę nie na tą placówkę Caritasu co trzeba. Centrala w Rzeszowie nic nie widziała o akcji.

W poniedziałkowym wydaniu Super Nowości na pierwszej stronie opisaliśmy sprawę rzekomego podszywania się jednej z sosnowieckich firm pod tyczyński Caritas i wyłudzania na jego rzecz pieniędzy. Udało się nam wyjaśnić sprawę u źródła. Okazało się, że firma podpisała upoważnienie z placówką w Zaczerniu, a omyłkowo prowadziła zbiórkę na rzecz ośrodka w Tyczynie. Poinformowany przez nas o tym Caritas Diecezji Rzeszowskiej zaskoczony był podpisaniem przez Zaczernie porozumienia w sprawie prowadzenia tego typu akcji.

Po ukazaniu się wczoraj artykułu do naszej redakcji zadzwoniła szefowa jednej z sosnowieckich firm, której sprawę opisaliśmy. – Państwo napisali, że podszywamy się pod Caritas i prowadzimy akcję bez ich wiedzy – słyszeliśmy w słuchawce. – Tak nie jest, bo posiadamy upoważnienie w tej sprawie caritasowskiego Środowiskowego Domu Samopomocy w Tyczynie.

Dzwonimy więc do Tyczyna z pytaniem, czy rzeczywiście taka umowa była podpisana – Nie zawierałam z nikim żadnej takiej umowy. Nie rozumiem zatem dlaczego jakakolwiek akcja prowadzona jest w naszym imieniu – mówi Anna Kaczor kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy Caritas Diecezji Rzeszowskiej – Usłyszałam o sprawie od osób, którzy dzwonili do nas i pytali o co chodzi z niby brakującymi nam 8 tys zł do zapłaty i z fakturami wystawianymi przez firmę z Sosnowca. Ponad to sponsorzy otrzymywali dziękczynne dyplomy, na których raz pisało, że ośrodek mieści się w Tyczynie, innym razem w… Tarczynie. Zgłosiłam więc sprawę na policję – dodaje.

Fatalna pomyłka

Skoro kierownik tyczyńskiego ośrodka nie podpisywała żadnej umowy, a pomimo to na rzecz jednostki firma z Sosnowca prowadziła akcję, prosimy kierownictwo tejże firmy o przesłanie nam kopii upoważnienia. Rzeczywiście upoważnienie w krótkim czasie otrzymujemy na redakcyjny mail. Ku naszemu zdziwieniu dokument podpisany jest przez Helenę Maternię działającą z upoważnienia przebywającej na zwolnieniu chorobowym kierowniczki ŚDS w… Zaczerniu. W dokumencie czytamy, że “(…) upoważnia firmę (nazwa do wiad red.) do informowania potencjalnych sponsorów o moich danych i danych placówki w celu przeprowadzenia akcji wyposażenia w sprzęt rechabilitacyjno-ortopedyczny, medyczny oraz środki czystości”.

Jak czytamy dalej, sponsorzy będą pozyskiwani w rejonie miasta gdzie znajduje się placówka, a za zebrane pieniądze zostaną kupione sprzęty i wysłane do placówki na koszt firmy z Sosnowca.

Dzwonimy więc do Zaczernia z pytaniem, czy zgadzali się na przeprowadzenie takiej akcji. Potwierdzenie otrzymaliśmy od podpisanej na upoważnieniu p. Materni.
Skąd zatem całe zamieszanie? Na upoważnieniu widnieje pieczątka jednostki, ale bez adresu. Ktoś odręcznie dopisał adres ośrodka w Tyczynie, dlatego cała akcja została skierowana w ich stronę.

Kierownictwo firmy z Sosnowca zapowiedziało wyjaśnienie sprawy, skontaktowaliśmy się więc z dyrektorem Caritas Diecezji Rzeszowskiej, który dzień wcześniej zastrzegał, że nie stosuje żadnych telefonicznych metod pozyskiwania pieniędzy. – Jestem zaskoczony tym wszystkim – mówił ks. Stanisław Słowik. –  Wygląda na to, że jedna z moich placówek coś chce, a centrala o tym nie wie. Nie wiedzieliśmy że zostało podpisane takie upoważnienie. Przyjrzymy się bliżej tej sprawie.

***

Cała sprawa wygląda co najmniej dziwnie. Odręcznie dopisany adres placówki, akcja na rzecz nie tego ośrodka co trzeba. Pozostaje pytanie, jak można było dopuścić do takiej pomyłki, kto za nią odpowiada i gdzie trafią pieniądze, bo przecież sponsorzy płacili na Caritas w Tyczynie, a nie w Zaczerniu…

Katarzyna Szczyrek

do “Pomylili Zaczernie z Tyczynem!”

  1. "firma z Sosnowca"

    Firma z Sosnowca, to zwyczajni naciągacze. I nie ma znaczenia od kogo aktualnie wyciągnęli zaświadczenie. Parę lat temu, kiedy próbowali ze mnie wyciągnąć pieniądze na rzecz jednej z placówek opiekuńczych w Rzeszowie też ich sprawdziłem i w placówce też nikt nic nie wiedział.

  2. harry

    CARITAS zajmujący się Tyczynem również powinien przejżeć swoich podopiecznych.Dla własnej wygody nie robi żadnych korekcji świadczeń.Pomaga rodzinom które zakwalifikował 10 lub 15 lat temu i nie wie ,że są to osoby już dorosłe,pracujące ,mające dobre samochody i inne wygody.Podczas powodzi dostawali pomoc gdzie inni bardziej potrzebowali wszelkiej pomocy a nie Tyczyn.Ja na CARITAS przestaję łożyć.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.