Ponad 12 tysięcy złotych uzbieraliśmy dla Hospicjum

Licytacja, dzięki Adamowi Głaczyńskiemu (Radio Rzeszów) i Ilonie Małek (TVP Rzeszów), przebiegała w fantastycznej atmosferze

RZESZÓW. Wyjątkowy kalendarz można jeszcze kupić w Podkarpackim Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie

1 000 euro oraz 8 100 zł trafiło już na konto Fundacji Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie. Pieniądze te pochodzą od darczyńców, którzy w miniony piątek uczestniczyli w aukcji obrazów przygotowanych przez dziennikarzy. Obrazy zdobią też kalendarz na rok 2011. Po aukcji obrazów goście kupowali te kalendarze, a pieniądze ze sprzedaży także zasiliły konto Fundacji. Pozostałe kalendarze przekazaliśmy Hospicjum i każdy może je tam kupić. Wystarczy wpłacić 50-złotową cegiełkę na rzecz Fundacji.

Kalendarz jest wyjątkowy. Ma 15 kart. Okładkę i 14 miesięcy (od grudnia 2010 do stycznia 2012) zdobią reprodukcje słynnych dzieł średniowiecznego malarstwa europejskiego. Są to reprodukcje niezwykłe.

W postacie stworzone przez Rembrandta, Rubensa, Maneta, Vermeera i innych mistrzów, wcielili się rzeszowscy dziennikarze z telewizji, radia i prasy. Sografowane sceny zostały następnie misternie wklejone w oryginalne tło. Efekt przeszedł oczekiwania pomysłodawców kalendarza, Agnieszki Pipały (PAP) i Krzysztofa Zielińskiego (Skarby Podkarpackie). Zachwycił też ponad 50 dziennikarzy uczestniczących w przedsięwzięciu, a przede wszystkim gości, którzy w piątek przybili do Teatru im Wandy Siemaszkowej na wielką galę.

Ten uroczysty wieczór rozpoczęli artyści teatru, którzy pod przewodnictwem dyrektora, Przemysława Tejkowskiego, wykonali piosenki za spektakli granych w teatrze. Akompaniował im band Jacka Babuli. Gala zaczęła się więc od górnego „C”, a potem, jak w filmach Alfreda Hitchcocka, napięcie rosło z minuty na minutę. Nic w tym dziwnego, skoro po aktorach na scenie pojawiła się przeurocza Ilona Małek, dziennikarka i prezenterka TVP Rzeszów, w zapierającej dech kreacji i w znakomitym towarzystwie Adama Głaczyńskiego z Radia Rzeszów. Ta znakomita para rozpoczęła prezentację obrazów.

Adam niezwykle interesująco opowiadał o historii powstania każdego dzieła i sypał anegdotami. Następnie prezentowana była dziennikarska wersja każdego obrazu i rozpoczynano licytację.

Na pierwszy ogień poszła „Straż nocna” Rembrandta. Scena, którą zagrało aż 19 dziennikarzy, została sprzedana za 600 zł. Z kolei sprzedaż rubensowskiej „Venus przed lustrem” z udziałem Agnieszki Pipały, Małgorzaty Bujary (Gazeta Wyborcza) i Beaty Wolańskiej (TVP Rzeszów), zasiliła konto fundacji kwotą tysiąca zł.

Również tysiąc złotych osiągnięto w licytacji „Bankiera z żoną” Quentina Massysa, z udziałem Ewy Koch (Radio Rzeszów) i Krzysztofa Kocha (Gazeta Wyborcza). Wtedy do aukcji włączył się telefonicznie darczyńca z Niemiec. Z głośników usłyszeliśmy jego ofertę: „Tysiąc”. – Tysiąc już mamy – zaoponował Adam Głaczyński. Na to glos z telefonu dokończył: „Tysiąc… euro”. Na sali rozległy się gromkie brawa, a Adamowi Głaczyńskiemu pozostało już tylko trzykrotne przybicie tej wspanialej kwoty.

- Kupiłem „Szulera” de La Toura – powiedział po aukcji nadinsp. Józef Gdański, szef podkarpackiej policji. – Na tym zdjęciu są dobrze rozpoznawalne twarze karcianych oszustów, więc jest to dowód rzeczowy, który powieszę w moim gabinecie – żartował generał.

Po zakończeniu aukcji goście kupowali kalendarze zawierające wszystkie obrazy. Pozostałe kalendarze przekazaliśmy do Hospicjum. Dochód z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na dokończenie budowy siedziby hospicjum, pomieszczeń i wyposażenia do stacjonarnej opieki nad nieuleczalnie chorymi dziećmi.
Każdy może mieć taki kalendarz
Wystarczy skontaktować się z Hospicjum telefonicznie: 17 853 48 18 lub osobiście przyjechać na ul Lwowską 132, obok Auchan. Każdy, kto ofiaruje cegiełkę 50 zł na rzecz Fundacji otrzyma kalendarz. Warto się pospieszyć. Z limitowanego nakładu 1000 szt. niewiele już zostało, a dodruku nie będzie.

Krzysztof Rokosz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.