Ponieśli nakłady, a stracili rynek

PODKARPACIE. Firma unieszkodliwiająca odpady medyczne alternatywnymi wobec spalania metodami straciła prawo do prowadzenia działalności. Grozi pozwem skarbowi państwa

- Moja firma zamknęła oddziały w Dębicy i Rzeszowie – mówi Arkadiusz Tułecki, właściciel firmy Serwimed z Krakowa, która alternatywnie do spalania utylizowała odpady medyczne z części placówek medycznych na Podkarpaciu.

To efekt decyzji Sejmu z 2010 r., która zaczęła obowiązywać w marcu br. uznającej spalanie jako jedyną metodę utylizacji zakaźnych odpadów medycznych. Zagrożone likwidacją jest ok. 35 proc. firm z branży utylizacyjnej w kraju. Część z nich rozważa wniesienie pozwów przeciw skarbowi państwa o odszkodowanie. – Otwarcie działalności wymagało z naszej strony znacznych nakładów finansowych, nikt nie spodziewał się zmiany prawa wykluczającej z rynku takie usługi – mówi Tułecki. – Tym bardziej, że wszystkie tzw. alternatywne instalacje spełniają światowe normy, a takie metody unieszkodliwiana odpadów są powszechnie stosowane w Unii. Jakie argumenty merytorycznestały za wykluczeniem tych podmiotów z rynku?

Mogą być zmiany

Obecnie trwają w parlamencie prace nad projektem nowych przepisów, które za kilka miesięcy mogą ponownie usankcjonować unieszkodliwianie odpadów w sposób dziś zakazany. Przez ten czas firmy unieszkodliwiające odpady alternatywnymi do spalania metodami albo zlecą swoje usługi podwykonawcom, by móc się wywiązać z podpisanych wcześniej kontraktów (przeważnie kilkuletnich), albo będą narażone na wypłacenie swoim klientom odszkodowań z racji niedotrzymania warunków zawartych w umowach.
Na razie likwidacją odpadów niebezpiecznych (medycznych i weterynaryjnych), zajmą się wyłącznie spalarnie. Na Podkarpaciu Eko-Top, która jest w pełni dostosowana do spalania odpadów i spełnia wszystkie wymogi związane z ochroną środowiska i zdrowiem człowieka.

Monopol jest zły w każdej dziedzinie

Według specjalistów w utylizacji powinny być stosowane różne formy unieszkodliwiania odpadów by zapobiec monopolizacji w tej branży, bo wtedy może dojść do wzrostu cen utylizacji odpadów, co w konsekwencji obciąży budżety szpitali. Na Podkarpaciu rocznie wytwarzane jest ok. 2 tony tych niebezpiecznych śmieci.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.