Poprawia się jakość rzek na Podkarpaciu

Wędkarze z Rzeszowa z radością witają powracające do wód Wisłoka szlachetne gatunki ryb. Fot. Autor

PODKARPACIE. W naszym województwie złowisz rzadkie gatunki ryb.

Amatorzy sportów wędkarskich mają powody do zadowolenia. Rzeki w naszym województwie są coraz czystsze, dlatego miejsce na tarło upatrzyły tu sobie szlachetne gatunki ryb. Coraz częściej spotkać też można raka czy bobra.

Kiedyś o złowieniu pstrąga czy łososia na Podkarpaciu można było jedynie pomarzyć. Dziś wędkarze z radością udają się na swoje łowy także w samym Rzeszowie. – Czystość wody poprawiła się zdecydowanie. Rok temu po raz pierwszy od paru dobrych lat złowiłem tu pstrąga – potwierdza pan Lesław z Rzeszowa, wędkujący nad Wisłokiem od kilkunastu lat. – Ostatnio często spotykam tu bobry, co dobitnie świadczy o tym, że sprawy idą ku lepszemu – nie kryje radości pan Lesław.

Jakość wody lepsza dzięki oczyszczalniom
Liczebność gatunków ryb szlachetnych rośnie z roku na rok. – Obserwujemy to również w wodach Wisłoki. Wędkarze łowią tu coraz częściej pstrąga. Po przebudowie zapór będzie można spotkać nawet łososia czy trocia – informuje Robert Dziedzic, skarbnik koła wędkarskiego Troć w Dębicy. W planach jest jeszcze przebudowa zapór, co umożliwi rybom swobodne wędrówki w górę rzek. – Poprawę sytuacji zawdzięczamy temu, że w większości podkarpackich gmin sprawnie funkcjonują oczyszczalnie wód. Rzeki stają się przejrzyste, skandalem jednak jest zaśmiecanie brzegów cieków wodnych przez ludność tu zamieszkującą. – dodaje ze smutkiem Robert Dziedzic.

Do sukcesu przyczyniają się również działania Instytutu Rybactwa Śródlądowego. Zarybianie na Podkarpaciu prowadzi się głównie w dopływach Wisłoki – czyli potokach Hotowski, Czarna, Tuszymka i Ruda.

***
Wszystkich cieszy fakt, że dzięki oczyszczalniom wód na naszym terenie znów można złowić rzadkie gatunki ryb. Radość jednak skutecznie zaciemnia fakt, że w tym samym czasie pozbawieni świadomości mieszkańcy miast i wsi zanieczyszczają brzegi Podkarpackich rzek.

do “Poprawia się jakość rzek na Podkarpaciu”

  1. emeryt

    Pamietam czasy gdy jako chlopak chodzilem ryby lowic w Wisloku. Dobrym miejscem bylo ujscie kanalu z rzezni tuz za starym cmentarzem przed mostem. Jak sie wzielo w reke troche piasku i rzucilo na wode to woda az zasumiala i robila sie srebna od lusek Uklei, tyle ich bylo. Na glebszej wodzie na srodku rzeki starsi lapali swinki, sandacze certy a i wegorz sie zdarzal jak plynal w gore rzeki na tarlo.
    Do niedawna to najwyzej mogles zlapac Fenolowke i nic wiecej.
    Daj Boze aby sie zmienilo i bylo jak drzewiej.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.