Pora zmienić archaiczne przepisy

PODKARPACIE. Lekarze rodzinni domagają się powołania instytucji koronera

Jeżeli w karetce do wypadku przyjeżdżają ratownicy, a pacjent umrze to do stwierdzenia zgonu musi jechać druga karetka (z lekarzem). Gdy lekarz pogotowia stwierdzi zgon, często nie wypisuje karty zgonu (bo od tego jest lekarz rodzinny), zmarły leży w worku, a rodzina przeżywa traumę. Dzieje się tak dlatego, że przepisy to regulujące są archaiczne (ustawa z 1959 r.), nieprzystające do naszych czasów.

- Zgonu nie może stwierdzić ratownik medyczny, a może wiejska położna, której fizycznie nie ma już od dziesięcioleci. Kartę zgonu może wypisać lekarz z karetki, ale często nie robi tego lekarz systemu ratownictwa medycznego – mówi Mariusz Małecki, prezes Porozumienia Podkarpackiego zrzeszającego większość lekarzy rodzinnych z regionu. – Czas wreszcie uporządkować przepisy, stworzyć standardy, określić kto, z jakim przeszkoleniem powinien to robić.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.