Porażka parkingowa Ferenca

Na zapowiadaną wcześniej budowę parkingu wielopoziomowego przy hali na Podpromiu nie zaplanowano w przyszłorocznym budżecie miasta ani złotówki

RZESZÓW. Samochodów przybywa, ale nowych miejsc postojowych nie

Władze miasta nadal nie mają pomysłu na rozwiązanie problemu braku miejsc parkingowych w centrum Rzeszowa. Ratusz wyprzedaje kolejne fragmenty gruntu, na których można urządzić parkingi. Z kolei w innych miejscach, gdzie obiecywano ich powstanie, nic się nie dzieje.

Sztandarowy przykład dziwnej polityki prezydenta Tadeusza Ferenca to sprzedaż 30-arowej działki przy ul. Szopena (obok III LO). Połowę placu wykorzystywanego jako bezpłatny parking sprzedano pod budowę hotelu. Tyle, że przedsiębiorca, który go kupił za przeszło 3,5 mln zł jak na razie niczego nie buduje. Szybko wprowadził za to na wykupionym placu opłaty za parkowanie.

Teraz miasto chce sprzedać drugą połowę działki – prawie 30 arów. Tym razem z przeznaczeniem wyłącznie pod budowę parkingu wielopoziomowego. Oczywiście jeśli znajdzie się chętny do jego wybudowania, będzie to parking płatny. Cenę wywoławczą gruntu ustalono na 3 mln zł. Przetarg wyznaczono na początek stycznia.

Sprzedali działki – parkingów nie widać

Miasto kilka lat temu sprzedało pod parking wielopoziomowy działkę przy ul. Głowackiego (naprzeciw ZUS). Do tej pory taki parking nie powstał. Jest za to zwykły parking płatny.

To samo dzieje się z parkingiem, jaki miał powstać w wyniku przykrycia kanału Mikośki przy ul. Siemiradzkiego. Nie powstał, bo przedsiębiorca, który wygrał przetarg na dzierżawę gruntu pod tę inwestycję do tej pory nie wywiązał się z umowy. W dodatku miasto chce finansować wymianę kanału deszczowego za prawie milion złotych, wyręczając przedsiębiorcę.

W budżecie nie ma pieniędzy na parkingi

Sytuacja pogorszyła się odkąd w miejscu parkingu przy klasztorze ojców Bernardynów trwa budowa ogrodów włoskich. Pod ich płytą ma też być parking, ale inwestycja zakończy się dopiero w 2012 r. Ferenc chwali się za to tym, że przy ul. Szopena powstał nowy parking podziemny przy podlegającej marszałkowi filharmonii, do którego miasto dołożyło milion złotych. Jednak powstało tam zaledwie kilkadziesiąt nowych miejsc postojowych, więc niewiele się zmieniło.

Ratusz zapowiadał szumnie budowę parkingu wielopoziomowego przy hali na Podpromiu. Chociaż ten pomysł był krytykowany, bo na obecnym parkingu obok mostu Zamkowego parkuje mało samochodów, władze miasta parły do jego realizacji. Miała powstać koncepcja przyszłego parkingu, a w budżecie zapisano pierwsze małe kwoty na ten cel. Dziwnym trafem w projekcie przyszłorocznego budżetu nie zapisano jednak nawet śladowych środków na tę inwestycję.

W projekcie budżetu na 2011 r. próżno szukać zresztą jakichkolwiek pieniędzy na budowę nowych parkingów. To chyba najlepiej świadczy o podejściu ratusza pod wodzą Tadeusza Ferenca do problemu parkowania w Rzeszowie.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.