Porodówce grozi wygaszenie

Wstrzymano przyjmowanie pacjentek na oddział. Ze względu na brak nadzoru nie może normalnie funkcjonować.

KROSNO. Do dziś nie ma kto kierować porodówką, więc wstrzymane zostały wszystkie przyjęcia planowe, przyjmowane są tylko przypadki nagłe zagrażające życiu.

Barbara Luśnia (40 l.) z Krosna wczoraj urodziła śliczną i zdrową córeczkę. Jedyne czego żałuje to tego, że przy porodzie nie było jej lekarza prowadzącego.

Ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego dr Marek Pelc został bowiem zwolniony dyscyplinarnie za pozostawienie w ciele jednej z pacjentek serwety chirurgicznej.

Lekarz nie zgadza się z taką decyzją i zapowiada, że sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Na biurko wojewody wpłynęło pismo od szefa krośnieńskiej lecznicy, który wnioskuje o wygaszenie oddziału.

Więcej w Super Nowościach

Wioletta Zuzak

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
meri
meri
9 lat temu

Kpiną jest to, że lekarze w Krośnie za przyzwoleniem polityków wszystkich opcji, uzyskali praktyczną nietykalność. Jednym z Wiceprzewodniczących Sejmiku jest lekarz z Krosna – dr Dariusz Sobieraj. Może redakcja zechciałaby zapytać się Pana Sobieraja jak ocenia postawę kolegów lekarzy z oddziału ginekologicznego?

marta
marta
9 lat temu

czysta kpina!!! DR.Pelc popełnił raz błąd i dyscyplinarka!!! Proszę zaobserwować oddział pulmonologiczny -tam dopiero się dzieje…Osobiście byłam leczona na astmę przez dr Martynka a okazało się ze mam guzka na płucu!!!! a takich pomyłek jest ogrom na tym oddziale!!!!

mirek
mirek
9 lat temu

Krośnieńscy lekarze nie widzą w tym nic nadzwyczajnego, że żaden z kilku (8-10) pozostałych ginekologów specjalistów nie chcę podjąć pełnienia zastępstwa. Tu nie rozchodzi się o brak kwalifikacji do kierowania oddziału, ale o fałszywie pojmowaną solidarność zawodową.

meri
meri
9 lat temu

Jak to nie ma kto kierować? Mało to lekarzy na oddziale? Dyrektor nie musi nikogo prosić, zgodnie z kodeksem pracy ma prawo oddelegować pracownika nawet bez jego zgody na okres 3 miesięcy w roku kalendarzowym. A może pan dyrektor wystraszył się tego co zrobił?