Poseł Matusiewicz odpowiada na zarzuty agenta CBA

Poseł PiS Andrzej Matusiewicz twierdzi, że informacje zawarte w piśmie byłego agenta CBA „wskazują na próbę haniebnego ataku” na jego osobę. Fot. Adam Nurkiewicz – Kancelaria Senatu

PODKARPACIE, KRAJ. Poseł PO Stanisław Gawłowski opublikował na Twitterze notatkę byłego agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego z nazwiskiem polityka PiS z Podkarpacia.

Przemyski poseł PiS Andrzej Matusiewicz, którego nazwisko pojawiło się w kontekście rzekomej próby przekupstwa agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabrał głos w tej sprawie. – Informacje te są nieprawdziwe i oszczercze – skomentował zapowiadając złożenie zawiadomienia do prokuratury. Chodzi o ujawnione przez Radio Zet rzekome tuszowanie skandalu obyczajowego z udziałem znanego polityka PiS.

W poniedziałek Radio Zet opublikowało pisma byłego agenta CBA do premiera Mateusza Morawieckiego i szefa CBA Ernesta Bejdy w których opisuje nieprawidłowości do jakich miało dochodzić w Biurze. Zdaniem byłego funkcjonariusza, w CBA miano zatuszować sprawę rzekomego skandalu obyczajowego dotyczącego prominentnego polityka PiS z Podkarpacia. Jak twierdzi, z jego szafy pancernej zniknęło nagranie na którym miała być rzekomo zarejestrowana wizyta polityka w podrzeszowskiej agencji towarzyskiej. Radio ZET opublikowało też stenogramy rozmów, które przeprowadzano z agentem w CBA, aby wycofał swoje zarzuty. W materiałach, które opublikowali dziennikarze Radia Zet nie padło jednak żadne nazwisko.

Tego samego dnia do informacji ujawnionych przez Radio Zet odniosło się CBA. „Autorem wskazanego dokumentu jest funkcjonariusz, który w maju ubiegłego roku został zwolniony z CBA. Wcześniej wobec funkcjonariusza prowadzone było kontrolne postępowanie sprawdzające, tym samym był odsunięty od informacji niejawnych” – pisze w oświadczeniu Temistokles Brodowski, rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego. – „Tezy, o których mówi wskazane na wstępie pismo, były weryfikowane przez CBA. Nie potwierdzono opisywanych przez b. funkcjonariusza wydarzeń. Co więcej, sam autor pisma nie dostarczył żadnych dowodów w opisywanej przez siebie sprawie. Z dotychczas wykonanych czynności wynika jednoznacznie, że informacje zawarte w piśmie b. funkcjonariusza CBA są nieprawdziwe.”

Padło nazwisko

We wtorek poseł PO Stanisław Gawłowski napisał na swoim Twitterze: „Agent CBA zatrudniony w 2016r, (więc ich) ujawnia kolejną #AferyPiS dot. posła z PiS. Próba przekupstwa, w zamian za ukrycie informacji o obcowaniu z nieletnią, ukraińskiego pochodzenia. Sprawa w CBA została zamieciona pod dywan. A poseł dzielnie „służy” partii” oraz zamieścił notatkę byłego agenta skierowaną do szefa CBA w której pojawia się nazwisko posła PiS Andrzeja Matusiewicza. „Uprzejmie informuję o próbie przekupstwa mojej osoby przez posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Andrzeja Matusiewicza” – czytamy w piśmie. – „Począwszy od miesiąca marca br. asystent posła Matusiewicza kontaktował się kilkukrotnie z moim przyjacielem, byłym funkcjonariuszem Straży Granicznej (tu pada nazwisko – przyp.red.), proponował przez niego „układ” dla mnie w zamian za przekazanie Matusiewiczowi nagrania wideo z politykiem Prawa i Sprawiedliwości, na których polityk ten dokonuje obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych z nieletnią kobietą, prawdopodobnie Ukrainką, zatrudnioną w jednej z agencji towarzyskich na Podkarpaciu”.

Poseł i asystenci dementują

Poseł Andrzej Matusiewicz odniósł się do sprawy w oświadczeniu, które wczoraj otrzymaliśmy na naszą skrzynkę odbiorczą: „W związku z udostępnionym „Raportem dot. próby przekupstwa funkcjonariusza CBA” oświadczam, że zawarte w nim informacje są nieprawdziwe, oszczercze i wskazują na próbę haniebnego ataku, zarówno na moje dobre imię, pracowników Biura Poselskiego, jak i partii Prawo i Sprawiedliwość – napisał – „Oburzające jest, że czołowe media w Polsce rozpowszechniają treść pisma, które obraża wyznawane przeze mnie wartości, jakimi kieruję się w trakcie wykonywania mandatu poselskiego. Z premedytacją wykorzystywany jest fakt, iż od dnia 1 marca br. przebywam w szpitalu na Oddziale Kardiologii z Pododdziałem Intensywnego Nadzoru Kardiologicznego i nie mam możliwości skutecznego reagowania na tego typu doniesienia. W przedmiotowej sprawie zostanie złożone zawiadomienie do Prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.” – zapowiada.

Oświadczenie nadesłali nam również asystenci posła w latach 2018-2019. „Pracownicy Biura Poselskiego Posła na Sejm RP Andrzeja Matusiewicza wspólnie oświadczają, iż przedstawione w piśmie „Agenta Specjalnego” do Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatytułowanym „Raport dot. próby przekupstwa funkcjonariusza CBA” zdarzenia nigdy nie miały miejsca” – czytamy w nim. – „Żaden z asystentów posła nie zna autora pisma, ani byłego funkcjonariusza Straży Granicznej i nigdy nie kontaktował się z ww. osobami. Przytoczone w piśmie informacje stanowią insynuacje i pomówienia , które mają na celu zdyskredytowanie Posła Andrzeja Matusiewicza oraz pracowników jego Biura Poselskiego w Przemyślu”.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
PolaKBorewicz, ten od zero siedem Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PolaK
Gość
PolaK

Dawno temu był taki dowcip :
„Przychodzi brat do brata i mówi :
– Jak ci się córka puszczała to powołałeś Rzecznika do spraw kobiet (Neli Rokita), ale jak Ja dupczyć nie mogę to mi nie pomożesz .
– No co Ty przecież wiesz że w Warszawie gdzie nie pójdziesz to wszędzie za wycieraczkami aut są wizytówki prostytutek.
– Weż Mnie nie wkur……, przecież wiesz , że prawo jazdy nie mam. ”
Autor P.K

Borewicz, ten od zero siedem
Gość
Borewicz, ten od zero siedem

No tak, sprawa zatem „jasna”;-)