Poseł Tomasz Kamiński kłamał i musi przeprosić Super Nowości

Poseł Tomasz Kamiński w czasie audycji w Radiu Rzeszów mówił nieprawdę. Nasza redakcja żąda od niego przeprosin

RZESZÓW. Rzeszowskiej lewicy najwyraźniej puszczają nerwy

Posłowi SLD Tomaszowi Kamińskiemu, poważnie przerażonemu faktem, że popierany przez niego w wyborach na prezydenta Rzeszowa 70-letni Tadeusz Ferenc może przegrać w niedzielnym starciu i stracić stołek, puściły wyraźnie nerwy. W ratowaniu stanowiska swego idola sięga po kłamstwa mające zdyskredytować redakcję i dziennikarzy Super Nowości tylko dlatego, że ośmielają się, w interesie tysięcy mieszkańców miasta, pokazywać prawdę o obecnym „gospodarzu” Rzeszowa.

Na antenie Radia Rzeszów w jednej z audycji Tomasz Kamiński, wylewając kubły pomyj na naszą redakcję, powiedział, że Super Nowości przegrały proces z komitetem popierającym Tadeusza Ferenca. To czyste kłamstwo! Redakcja Super Nowości nie była ani pozwana, ani nie przegrała procesu w trybie wyborczym z KWW Tadeusza Ferenca. W przeciwieństwie do Tomasza Kamińskiego, który kłamie, my jesteśmy w stanie przedstawić dowody na prawdziwość naszych twierdzeń. Tym dowodem jest pismo Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, w którym wyraźnie czytamy, że „nie była prowadzona żadna sprawa, w której uczestnikiem byłby dziennik Super Nowości”.

Fakt, że jest się parlamentarzystą, nie oznacza, że można bezkarnie łgać. Przeciwnie, poseł polskiego Sejmu, któremu zaufali wyborcy, ma obowiązek mówienia prawdy. Tomasz Kamiński sprzeniewierzył się nie tylko podstawowym zasadom, ale również etyce poselskiej, dlatego też sprawa trafi do marszałka Sejmu. Kłamstwami Kamińskiego powinna zająć się Komisja Etyki Poselskiej i zgodnie z regulaminem Sejmu ukarać.

Posłowi Kamińskiemu, tak samo jak jeszcze przewodniczącemu rady miejskiej Konradowi Fijołkowi, który na konferencji prasowej powtarzał kłamstwa swego kolegi, publiczne znieważanie Super Nowości, ich dziennikarzy i Czytelników nie ujdą płazem. Muszą przeprosić!

Krystian Barczewski

Poseł Tomasz Kamiński doskonale zdaje sobie sprawę, że słowa wypowiedziane na antenie Radia Rzeszów były nieprawdą i naruszają dobra osobiste wydawcy i redakcji Super Nowości. Dlatego redaktor naczelny wezwał posła do oficjalnych przeprosin – jeśli tego nie zrobi, sprawa znajdzie swój finał w sądzie

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.