Poseł zepsuł lukrowany obrazek szpitala na sesji

Poseł PO, Marek Rząsa był tak „bezczelny”, że ośmielił się zrobić prowokacje, dzwoniąc do szpitala. Fot. Monika Kamińska

Poseł PO, Marek Rząsa był tak „bezczelny”, że ośmielił się zrobić prowokacje, dzwoniąc do szpitala. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Marek Rząsa prowokował, pytał, kpił i wykpił.

Na ostatniej sesji przemyskiej Rady Miejskiej Przemyśla można się było zachwycić, zasmucić i pośmiać. A wszystko dzięki temu, że zaproszono na nią członka zarządu województwa podkarpackiego odpowiedzialnego za lecznictwo, Stanisława Kruczka, oraz dyrektora Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu, Piotra Ciompę. Niestety, wspaniałą atmosferę zachwytu nad działaniami władzy w temacie szpitala zepsuł Marek Rząsa, poseł PO, przedstawiciel „totalnej opozycji”, który ośmielił się mieć niewygodne pytania, a nawet, o zgrozo, posunął się wcześniej do prowokacji.

Dyrektor Ciompa przygotował sobie prezentację, którą raczył zgromadzonych. Liczby, tabelki i piękna fotografia Wojewódzkiego Szpitala jako tło. Dzielnie wtórował mu marszałek Kruczek: – Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej – mówił. – Problemy są, bo poprzednia ekipa rządząca zostawiła kraj w ruinie, a służbę zdrowia w szczególności…W tej tak miłej atmosferze i optymistycznej aurze, że aż się chciało zachorować i trafić do przemyskiego szpitala, jak zwykle musiał się ktoś „wyrwać” i wypomnieć pani przewodniczącej Rady Miejskiej, Lucynie Podhalicz, że jest wszak wicedyrektorem tego wspaniałego szpitala. Zrobił to Wojciech Błachowicz z klubu PO, co zostało skwitowane pełnymi potępienia dlań minami „kolegów” z klubu PiS.

On jednak wcale nie okazał się najgorszym z totalnej opozycji! W sali nieszczęśliwie obecny był poseł PO, Marek Rząsa. Ten wyjątkowo złośliwy człowiek miał czelność pozbierać sobie informacje z paru źródeł, w tym ze strony internetowej Urzędu Marszałkowskiego i zestawić je bezczelnie z tabelkami dyrektora Ciompy. Cały czas podkreślał co prawda, że może on się nie zna i źle czyta, ale powychodziły mu inne zgoła kwoty zadłużenia szpitala, niż podawał szef placówki.

Jeszcze bardziej poseł zepsuł wszystko, gdy wspomniał, że pozwolił sobie na małą prowokację: dzwonił do różnych poradni szpitala, usiłując omówić się na wizytę. Niestety, miał spore trudności, bo permanentnie nie odbierano telefonu, a o ile, to terminy były grubo po Nowym Roku. To jednak nie wszystko. Zachęcony informacjami o nowoczesnym sprzęcie i wykwalifikowanej kadrze na okulistyce Rząsa zadzwonił do szpitala w Przemyślu i poinformował, że coś mu się wbiło w oko, boli, piecze i łzawi. Poradzono mu przyjechać, dostanie coś na ból, a rano sobie przyjdzie znów, ale najpewniej pojedzie do Rzeszowa. Dyrektor Piotr Ciompa oczywiście stanął na wysokości zadania – odpowiedział, że zwyczajnie niektórzy ludzie z personelu nie dorośli do stawianych im zadań. Poza tym rzekomo w przemyskim Wojewódzkim Szpitalu zawsze tak było, że jak się zgłosił ktoś z ciałem obcym w oku, to go karetką odsyłano do Rzeszowa, tyle że jest to oczywista nieprawda, co nasz dziennikarz miał okazję sprawdzić, nomen omen naocznie, będąc takim pacjentem za czasów poprzedniej dyrekcji i „ekipy” na okulistyce. Wszystko jest jednak wspaniale, tylko ci ludzie chorzy tacy roszczeniowi są, a lekarze nie chcą pracować dla dobra społeczeństwa. Wypisz wymaluj PRL-owska retoryka.

Monika Kamińska

do “Poseł zepsuł lukrowany obrazek szpitala na sesji”

  1. myślący

    kilka lat temu wpadło mi coś do oka i pojechałem na oddział okulistyczny na Monte i zaraz lekarz zobaczył moje oko, zakroplić jakimś lekiem i po sprawie.

  2. anna

    Otrzymałam we wrześniu skierowanie na przeprowadzenie gastroskopii od lekarza z niestety byłego już szpitala wojskowego i zglosiłam sie na wykonanie tego badania do Wojewódzkiego Szpitala , rejestratorka zarejestrowała mnie na przeprowadzenie badania w czerwcu 2018 r. Zapytała grzecznie czy to jest jakaś kpina, ale z okienka usłyszałam, że takie mają terminy. W byłym szpitalu wojskowym w Przemyślu wszelkie badania wykonywano niemal od ręki, ale szpital ten tzn. budynki tego szpital wykupiła jaka tajemnicza osoba tym samy zabierają biedniejącym mieszkańcom możliwość na sprawne leczenie. Przemyślanie się starzeją, a więc niech powymierają i będzie spokój.

  3. J.

    Doskonaly artykul. Moze „ciemny lud” zacznie to wreszcie zauwazac

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.